Białoruś chce kredyt od Międzynarodowego Funduszu Walutowego


Białoruś zabiega o kredyt Międzynarodowego Funduszu Walutowego wysokości 3 mld dol. – powiedział w czwartek dziennikarzom minister finansów Białorusi Uładzimir Amaryn.

„To będzie program rozszerzonego finansowania, a nie program stand-by” – oświadczył Amaryn. Podkreślił, że program rozszerzonego finansowania zakłada przeprowadzenie reform strukturalnych. „Z programem tych reform MFW się zaznajomił” – dodał.

Pytany, na jaką sumę liczy Białoruś, Amaryn odparł: „W granicach 3 mld dol.”.

Minister powiedział, że w ciągu pierwszych 9 miesięcy bieżącego roku Białoruś wydała około 3 mld dol. na spłatę i obsługę zadłużenia zagranicznego i do końca roku pozostało jej do zapłacenia 590 mln.

„W 2016 r. na spłatę i obsługę zadłużenia zagranicznego trzeba będzie przeznaczyć około 3,3 mld dol.” – poinformował Amaryn.

W ostatnich latach Białoruś otrzymała od Rosji kredyty warte dziesiątki miliardów dolarów, korzystała też z rabatów na ceny energii, jakich udzielała jej Moskwa. Teraz jednak znaczące spowolnienie rosyjskiej gospodarki sprawia, że jest zmuszona szukać wsparcia finansowego gdzie indziej.

31 marca tego roku Białoruś spłaciła ostatnią transzę poprzedniego kredytu stand-by MFW, wynoszącą 75,9 mln dol.

Szef misji MFW na Białorusi David Hoffman zastrzegł w marcu, że aby Białoruś mogła realizować nowy program MFW, powinna przeprowadzić szereg głębokich reform strukturalnych. Podkreślił, że powinny one obejmować przejście na elastyczny kurs wymiany rubla białoruskiego i wprowadzenie surowej polityki makroekonomicznej. Konieczna jest według niego liberalizacja cen, w tym plan szybkiego podniesienia cen usług komunalnych i transportu do poziomu, gdy będą w pełni pokrywać koszty tych usług, jak również prywatyzacja w sektorze przedsiębiorstw oraz bankowości.

jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl/

 

Zobacz też
Komentarze