Będzie „wojna paliwowa”? Na razie trwają negocjacje


Białoruś nie chce sprzedawać Rosji ustalonych wcześniej ilości paliwa. Mińsk policzył, że wskutek dewaluacji rosyjskiego rubla bardziej opłaca się dostarczać benzynę do innych odbiorców. Jednak na takie posunięcie Moskwa może odpowiedzieć redukcją dostaw na Białoruś ropy naftowej nieobjętej cłem.

W ub. tygodniu Moskwę odwiedziła białoruska delegacja rządowa. Wicepremier Uładzimir Siamaszka miał rozmawiać ze swoim rosyjskim kolegą Arkadijem Dworkowiczem oraz ministrem energetyki Rosji Aleksandrem Nowakiem. Poinformowały o tym źródła gazety „Wiedomosti” dodając, że rozmowy mają być kontynuowane od dzisiaj.

„Wiedomosti” wyjaśniają, że plany strony białoruskiej uległy zmianie z powodu dewaluacji rosyjskiego rubla. Ceny na wyroby ropopochodne w Rosji spadły poniżej tzw. parytetu eksportowego (cena eksportowa po odjęciu stawki celnej i kosztów transportu). Dlatego Białorusinom bardziej opłaca sprzedawać się benzynę innym krajom.

Wysłannicy z Mińska mają przy tym powoływać się na protokół podpisany w maju ub. roku. Przewiduje on, że jeżeli ceny na rynku rosyjskim okażą się znacznie niższe niż parytet eksportowy, to Białoruś może zainicjować negocjacje na temat tymczasowego zaprzestania dostaw. Ten sam dokument zawiera jednak zapis, zgodnie z którym na taki krok Rosja może odpowiedzieć zmniejszeniem dostaw ropy na Białoruś – o 5 ton za każdą niedostarczoną z Białorusi tonę benzyny.

Obie strony gotowe są do targów – mówi jeden z informatorów wydania. – Zaczyna się poker. Bez taniej rosyjskiej ropy na Białorusi znikną środki finansowe pozwalające utrzymać kurs rubla, a Aleksander Łukaszenka ma w tym roku wybory prezydenckie – przypominają „Wiedomosti”. – A Rosja jest uzależniona politycznie od przyjaźni z Białorusią (…): w ub. roku Łukaszenka Zmusił Rosję przyjąć prawie wszystkie jego warunki wstąpienia do Euroazjatyckiej Unii Gospoadarczej (JeAES).

Dostawy ropy i benzyny to jedno z porozumień wzajemnych między Moskwą a Mińskiem w ramach JeAES. Moskwa zobowiązuje się zaopatrywać Białoruś w ropę po cenach wewnętrznych, a Białoruś Rosję – w gotowe paliwo. Zgodnie z założeniami na ten rok, Rosja powinna dostarczyć 23 mln to ropy naftowej, a Białoruś – 1,8 mln ton benzyny.

cez, Belsat

www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze