Brudne chwyty w walce z niezależną dziennikarką


Niezależna dziennikarka i aktorka grająca główną rolę w jednym z filmów „Biełsatu” Larysa Szczyrakowa znalazła swoje intymne fotografie na erotycznych stronach internetowych. Podejrzewa, że za sprawą stoi KGB, które usiłuje ją skompromitować.

Niespodzianka w sieci

Szczyrakowa pod koniec sierpnia dowiedziała się od znajomych, że jej rozebrane zdjęcia zostały zamieszczone na stronach pornograficznych. Szczyrakowa podkreśla, że na niektórych portalach pod zdjęciami pojawiały się obraźliwe wpisy, a na jej komórkę zaczęły przychodzić smsy z niedwuznacznymi propozycjami.

„Gdy znajomi powiedzieli mi, że widzieli moje zdjęcia nie uwierzyłam – myślałam, że to jakiś żart. Potem dostałam linki i przekonałam się jakie to zdjęcia. Pochodziły z mojego prywatnego archiwum – byłam na nich naga – robił je mąż.” – podkreśla pokrzywdzona.

Dziennikarka zaapelowała, do niektórych portali o usunięcie skradzionych zdjęć, o sprawie poinformowała również milicję i prokuraturę.

Skąd te zdjęcia

Pokrzywdzona jest przekonana, że za sprawą stoi białoruskie KGB. Po wyborach prezydenckich w grudniu 2010 r. milicja przeprowadziła szereg przeszukań w mieszkaniach osób podejrzanych o opozycyjne sympatie. Wtedy skonfiskowano dziennikarce komputer i wszystkie nośniki informacji. Jej zdaniem, umieszczenie zdjęć w interencie to próba jej skompromitowania w oczach społeczeństwa.

Zbliżające się wybory na Białorusi spowodowały aktywizację służb specjalnych. Najprawdopodobniej KGB czekało półtora roku by uderzyć w momencie, gdy dziennikarka zwiększyła swoją aktywność. Wkrótce obędzie się również premiera filmu Biełsatu o Pałucie Badunowej – działaczce białoruskiej Partii Socjalistów – Rewolucjonistów, minister Białoruskiej Republiki Ludowej i ofiary stalinowskich represji, w którym Szczyrakowa zagrała główna rolę. Niepochlebne komentarze na jej temat pojawiły się również na forach internetowych, kojarzonych z białoruskimi służbami specjalnymi.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze