Lecą głowy za pluszowy desant


We wtorek stanowiska stracili: szef białoruskiego Państwowego Komitetu Ochrony Granicy generał-major Ihar Raczkouski oraz dowódca lotnictwa wojskowego i obrony przeciwlotniczej generał-major Dźmitry Pachmiełkin. To kara za dopuszczenie do naruszenia białoruskiej przestrzeni powietrznej przez małą szwedzką awionetkę w dniu 4 lipca br. – poinformowała służba prasowa białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

Dymisje i nagany

Raczkouski zostanie przekazany do dyspozycji Państwowego Komitetu Ochrony Granicy, Pachmiełkin — do dyspozycji ministra obrony. Sam minister obrony generał-porucznik Jury Żadobin oraz szef sztabu generalnego Białorusi generał-major Piotr Cichanouski dostali ostrzeżenia za niewypełnianie należycie obowiązków wynikających z zajmowanego stanowiska. Ponadto nagany otrzymali: państwowy sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi generał-pułkownik Leanid Malcau oraz szef KGB generał-porucznik Wadzim Zajcau.

W dniu 5 lipca mały szwedzki samolot przekroczył granicę litewsko-białoruską granicę powietrzną Białorusi, by zrzucić nad Iwieńcem i Mińskiem ładunek kilkuset małych pluszowych niedźwiedzi. Do każdego z nich był przytwierdzony apel o poszanowaniu wolności słowa na Białorusi. Po akcji samolot bezpiecznie wrócił na terytorium Litwy.

Naruszenia ni było – winni są

Przedstawiciele białoruskich organów państwowych kilka tygodni twierdzili, że naruszenia przestrzeni powietrznej nie było. Jednak białoruski Komitet Bezpieczeństwa Państwowego aresztował w tej sprawie dwie osoby. Jedną z nich jest Anton Surapin — dziennikarz, który jako pierwszy opublikował zdjęcia szwedzkich pluszaków, drugi to biznesmen Siarhiej Baszarymau, który w maju br. wynajął mieszkanie Szwedom — przyszłym organizatorom desantu pluszaków.

Michał Janczuk (TV Biełsat)

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze