Białorusin rozpoczął głodówkę w ekwadorskim więzieniu – chcą go dopaść


Były oficer śledczy białoruskiej milicji Aleksandr Barankou, protestuje przeciwko planom wydalenia go na Białoruś. Jest tam oskarżany o zdradę stanu i ujawnienie tajemnicy państwowej. Ekwadorskie władze na razie nie odebrały mu statusu uciekiniera, jednak nadal przebywa on w więzieniu, w którym spędził już ponad miesiąc.

Ekstradycja – prezent dla Łukaszenki?

W przededniu wizyty prezydenta Łukaszenki w Ekwadorze 21 czerwca odbyła się rozprawa – ekwadorscy sędziowie mieli zadecydować o odebraniu Barankowowi statusu uciekiniera politycznego i ewentualnej ekstradycji. Od tego czasu w tej sprawie nie zapadły jednak żadne decyzje. Według przedstawicieli białoruskiej organizacji broniącej praw człowieka „Platforma” – białoruskie władze od jeszcze na dwa tygodnie przed przyjazdem białoruskiego prezydenta do Ekwadoru zaczęły domagać się wydania więźnia. On również jest przekonany, że jego aresztowanie było związane z wizyta Łukaszenki.

Zemsta za ujawnienie korupcji w służbach?

Aleksander Barankou w lipcu 2009 r. stracił pracę w milicji – został oskarżony przez KGB o łapówkarstwo i oszustwa, potem doszły zarzuty o zdradę stanu i ujawnienie tajemnicy państwowej. Barankou tłumaczy się, że w rzeczywistości ujawnił wiele przypadków korupcji w służbach i strukturach komercyjnych – a oskarżenia ze strony KGB to zwykła zemsta.

Były milicjant uciekł z Białorusi, by po jakimś czasie pojawić się w Ekwadorze – białoruskie władze wysłały za nim międzynarodowy list gończy poprzez Interpol.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze