Zatrzymanie i sąd nad dziennikarzem Euroradio (aktl.)


Wczoraj wieczorem do aresztu trafił dziennikarz Euroradio Wital Ryhajn. Milicja usiłowała zatrzymać go już miesiąc temu, w zemście za reportaż zrobiony w pierwszą rocznicę zamachu terrorystycznego, podczas którego udowodnił, że mimo zwiększonej ochrony jest możliwe wniesienie dużej torby na teren mińskiego metra.

Dziennikarz zdążył zadzwonić do jednego z kolegów i poinformować o zatrzymaniu. Ryhajnem służby zainteresowały się już 24 lipca. Gdy po dłuższym okresie wrócił na Białoruś z Wilna, na przejściu granicznym został zatrzymany, zabrano mu paszport i laptopa. Jednak na końcu został wypuszczony.

Dziś w południe czasu mińskiego rozpoczął się proces dziennikarza oskarżonego o używanie niecenzuralnych wyrazów w miejscu publicznym. Jest to standardowy pretekst dla zamykania osób niewygodnych dla władz. Rozprawę prowadzła sędzia Taccianę Tkaczową, która wcześniej za to samo skazała obrońcę praw człowieka Aleha Wołaczaka na 9 dni aresztu . Jak zauważa Euroradio, Tkaczowa, mimo uczestniczenia w prześladowaniach niepokornych, nie znalazła się na liście osób objętych unijnym zakazem wjazdu. Radio informuje, że posiedzenie odbywało się gabinecie sędziego. W sprawie zeznawała trójka milicjantów.

Po południu sąd zdecydował o odroczenie rozprawy o kolejne pięć dni, by dać czas milicjantom na dopracowanie dowodów.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze