Nieznany los zatrzymanego w sprawie pluszowego desantu


Wczoraj minął 10-dniowy termin postawienia zarzutów Antonowi Surapinowi – aresztowanemu za umieszczenie na swojej stronie internetowej zdjęć pluszaków zrzuconych przez szwedzkich pilotów 4 lipca br. Zatrzymany mimo, że zgodnie z prawem powinien zostać wypuszczony, nadal przebywa w areszcie KGB w Mińsku.

Nie udało się potwierdzić wcześniejszych informacji, że 20 letni fotograf został oskarżony o pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy. Według art. 108 białoruskiego kodeksu postępowania karnego – zarzuty mogą być postawione w ciągu nawet 20 dni – jednak dzieje się tak w przypadku najpoważniejszych przestępstw, do których nie zalicza się pomoc w przekroczeniu granicy.

Matka nic nie wie

Niczego o losie syna nie wie matka, która rankiem 24 lipca przyjechała ze Słucka do Mińska, by spotkać się adwokatem i spróbować przekazać kolejną paczkę synowi. Zdaniem ekspertów, pozostawienie Surapina w areszcie oznacza, że wszczęto przeciwko niemu nowa sprawę karną, przez co wydłużył się termin postawienia zarzutów.

KGB szuka winnych

Do dzisiaj aresztu nie opuścił również Siarhej Baszymarau – biznesmen który miał wynająć mieszkanie Szwedom biorącym udział w akcji. Do aresztu na jedną dobę trafiła jego dziewczyna Irina Łahojka. KGB przesłuchało również 16 letnia Kaciarynę Skurat, która rzekomo miała jako pierwsza sfotografować niedźwiadki, a zdjęcie wysłać właśnie Surapinowi.

KGB nie komentuje

Biuro rzecznika prasowego KGB nie chce komentować sprawy pluszowego desantu. Główny organizator akcji – szef agencji reklamowej Per Cromwell podkreślił, że o akcji nie został zawczasu poinformowany żaden Białorusin.

Biełsat/Biełapan

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze