Daszkiewiczowi grozi wydłużenie wyroku


Zmicier Daszkiewicz aktywista opozycyjnego „Młodego Frontu”odsiaduje karę 2 lat wiezienia za rzekomą napaść na przechodnia. Teraz oskarżono go o „złośliwe niepodporządkowanie się administracji kolonii karnej”. O sprawie poinformowała białoruska telewizja państwowa i potwierdził Komitet Śledczy obwodu witebskiego.

Nasta Pałażanka działaczka „Młodego Frontu” i jednocześnie narzeczona Daszkiewicza spodziewała się takiego obrotu spraw. To, że administracja kolonii przekazała odpowiednie dokumenty komitetowi śledczemu dowiedziała się już 10 lipca, gdy odwiedziła Daszkiewicza w więzieniu. Wtedy też zwróciła się do białoruskiego społeczeństwa z otwartym listem, w którym obwinia Białorusinów, że zapomnieli o losie więźniów politycznych.

Więcej o szczegółach sprawy będzie wiadomo 20 lipca po spotkaniu więźnia z adwokatem. W sytuacji, gdy sąd uzna Daszkiewicza winnym grozi mu przedłużenie wyroku o kolejny rok.

Zmcier Daszkiewcz został zatrzymany razem z innym działaczem młodego frontu Eduardem Lobowem 19 grudnia 2010 r. w przeddzień wyborów prezydenckich i opozycyjnej demonstracji. Zostali oskarżeni o napaść na przechodniów. Daszkiewicz miał opuścić wiezienie 18 grudnia 2011 r.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze