Kawalenka wreszcie spotka się rodziną


Pod koniec lipca w mohylewskiej kolonii karnej odbędzie się długoterminowe spotkanie Siarheja Kawalenki z rodziną. Poinformowała o tym żona więźnia politycznego Alena Kawalenka, której udało się porozmawiać z mężem przez telefon.

„W dniach 24-27 lipca ma odbyć się spotkanie długoterminowe. Wybieram się na nie z dziećmi i bratem Siarheja. Maż otrzymał już przesyłkę lekarstwami. Czują się mniej więcej w porządku. Jedyne, co martwi to przedłużające się bóle głowy.” W relacji Aleny Kawalenki – Siarhej dużo ćwiczy, by wrócić do formy fizycznej sprzed głodówki. Małżeństwo ma dwójkę dzieci 11 miesięczną Wiktorię i siedmioletniego Wadima.

Kobieta przypomina, że mąż otrzymał status więźnia naruszającego z premedytacją regulamin – co oznacza, że zmniejszono mu czterokrotnie do 100 tys rubli (ok. 40 zł) sumę za jaką mógł kupować dodatkową żywność w więziennym sklepiku. Jest to dla niego sprawa bardzo ważna, bo nie odzyskał jeszcze sił po długotrwałej głodówce. Więzień naruszający regulamin jest, również według białoruskiego prawa, pozbawiony możliwości wcześniejszego wypuszczenia i nie podlega amnestii.

„Siarhej tęskni za rodziną i dziećmi, ale trzyma się. Czeka na spotkanie z nami. Poprosił, by przygotować mu kaczkę. Zabierzemy ze sobą również zapas warzyw i owoców.” – dodała w rozmowie z Biełsatem.

Siarhiej Kawalenka został zatrzymany 19 grudnia 2011 roku – oskarżono go złamanie kary ograniczenia wolności – Kawalenka miał rzekomo nie wrócić do domu na czas. Aktywista został skazany za wywieszenie w grudniu 2010 r. nieuznawanej biało-czerwono-białej flagi na noworocznej choince w centrum Witebska.

W lutym bieżącego roku Kawalenka został skazany na dwa lata i jeden miesiąc pozbawienia wolności w kolonii karnej. Po swoim zatrzymaniu aktywista od razu ogłosił strajk głodowy, który trwał z krótkimi przerwami około dwóch miesięcy.

Osiemnastego kwietnia Witebski Sąd Okręgowy oddalił kasacyjną skargę Kawalenki na wyrok. Działacz został przeniesiony 19 maja do kolonii w Mohylewie, na wschodzie kraju.

Więzień naruszający regulamin jest według białoruskiego prawa pozbawiony możliwości wcześniejszego wypuszczenia i nie podlega amnestii.

W maju br. Amnesty International nie przychyliła się do prośby europosła Marka Miglaskiego o uznanie skazanego za więźnia sumienia. Przedstawiciele AI tłumaczyli swoją decyzję opiniami funkcjonariuszy milicji, którzy stwierdzili, że podczas zatrzymania Siarhiej Kawalenka stawiał opór.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze