Siarhiej Kawalenka otrzymał status więźnia naruszającego regulamin


Białoruski opozycjonista nie poddaje się nawet w więzieniu. Za swój opór otrzymał naganną opinię od władz kolonii.

Na razie nie wiadomo czym naraził się więziennym władzom witebski aktywista Konserwatywno-Chrześcijańskiej Partii “Białoruski Front Ludowy”. Jednak administracja kolonii ograniczyła mu możliwość zakupów żywności w więziennym sklepie. Teraz będzie mógł tylko wydać kwotę 100 tys. rubli białoruskich (ok. 40 pln). Wcześniej miał prawo do zakupów za sumę 500 tys rubli.

Jak poinformowała żona Siarhieja Kawalenki, więzień polityczny pracuje w więzieniu dwie godziny dziennie. „W więzieniu zajmuje się pleceniem toreb na zakupy” – powiedziała Alena Kawalenka – „Uprawia również sport, ale jeszcze ciągle narzeka na ból głowy”.

Paczka z lekami, którą Alena Kawalenka wysłała z poczty obsługującej również mohylewską kolonię nr 19, do Siarhieja jeszcze nie dotarła, chociaż minął już tydzień.

Siarhiej Kawalenka został zatrzymany 19 grudnia 2011 roku – oskarżono go złamanie kary ograniczenia wolności – Kawalenka miał rzekomo nie wrócić do domu na czas. Aktywista został skazany za wywieszenie w grudniu 2010 r. nieuznawanej biało-czerwono-białej flagi na noworocznej choince w centrum Witebska.

W lutym bieżącego roku Kawalenka został skazany na dwa lata i jeden miesiąc pozbawienia wolności w kolonii karnej. Po swoim zatrzymaniu aktywista od razu ogłosił strajk głodowy, który trwał z krótkimi przerwami około dwóch miesięcy.

Osiemnastego kwietnia Witebski Sąd Okręgowy oddalił kasacyjną skargę Kawalenki na wyrok. Działacz został przeniesiony 19 maja do kolonii w Mohylewie, na wschodzie kraju.

Więzień naruszający regulamin jest według białoruskiego prawa pozbawiony możliwości wcześniejszego wypuszczenia i nie podlega amnestii.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze