Desant misiów był! Ale czy nad Mińskiem?… (wideo)


Na portalu «YouTube» pojawiły się amatorskie nagrania potwierdzające prawdziwość informacji o brawurowym wyczynie Skandynawów.

Jeden z filmików pokazuje, jak z awionetki spadają pluszaki nad Iwieńcem, znajdującego się ok 50 na zachód od Mińska miasteczka. Na nagraniu można rozpoznać cerkiew i budynki na centralnym placu miasteczka.

Na drugim filmiku, zrobionym z awionetki, widać lot nad miejskimi blokami, które mogą znajdować się w białoruskiej stolicy.{movie}Pluszowy desant nad Iwieńcem|right|5173{/movie}

Szwedzka gazeta Aftonbladet poinformowała, że rankiem 4 lipca dwójka obywateli Szwecji przekroczyła awionetką litewsko-białoruską granicę, by rozrzucić nad pałacem prezydenckim w Mińsku około 1000 pluszowych misiów. Do pluszaków miały być przyczepione plakaty z hasłami w obronie wolności słowa. Białoruski MON zdementowało tę informację.

Samolot miał wylecieć przed świtem i lecieć na małej wysokości, by nie zostać wykryty przez radary. Po zrzuceniu pluszowego ładunku samolot miał bezpiecznie wrócić na terytorium Litwy.{movie}Misie nad Mińskiem? Nowe wideo|right|5174{/movie}

Organizatorzy akcji podkreślają, że podjęli ryzyko, by uświadomić na jakie zagrożenia narażeni są niezależni dziennikarze na Białorusi. Filmy potwierdzają, że piloci wykazali się wyjątkową brawurą, bo znane są przypadki zestrzelenia obiektów które naruszyły granicę powietrzna Białorusi. W 1995 roku białoruskie obrona przeciwlotnicza zestrzeliła balon, uczestniczący w zawodach o puchar Gordon Bennetta. W wyniku czego zginęła dwójka Amerykanów. Białoruskie władze tłumaczyły się, że aeronauci nie dawali znaku życia, więc uznano że jest to zerwany z uwięzi balon meteorologiczny.

Filmy, znajdujący się w Internecie, zostały udostępnione przez użytkownika Per Cromwell – jednego z założycieli szwedzkiej agencji reklamowej „Studio Total”, która nadała akcji rozgłos.

Na stronie internetowej agencji znajduje się informacja, że akcja „Miś dla wolności słowa” jest wolną kampanią zorganizowaną przez szwedzką agencję reklamową „Studio Total” dla portalu Karta’97 „z udziałem 879 misiów-wolontariuszy”.

Białoruski MON podkreśla w oświadczeniu, że w ostatnich dniach nie było przypadków naruszenia przestrzeni powietrznej kraju – a trasy przelotu wszystkich statków powietrznych zostały dokładnie zarejestrowane. Zamieszczone w internecie wideo białoruscy wojskowi uznali za fałszywe.

„Eksperci odkryli niskiej jakości pracę przy użyciu technologii „Photoshop” i montażu”- oznajmiło ministerstwo. Litewscy funkcjonariusze straży granicznej odmówili komentarza, w związku ze sprawdzaniem informacji.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze