Złapano wandala, który okaleczył ptaki


Milicja znalazła mężczyznę podejrzanego o okaleczenie ponad 100 kormoranów nad jednym z jezior Witebszczyzny.

Podejrzany okazał być się zwykłym rybakiem. Zdaniem milicji nie miał nic wspólnego z żadnym z okolicznych Państwowych Gospodarstw Rybnych, które co pewien czas inicjują akcje kontrolowanego odstrzału ptaków. Na razie nie wiadomo czy grozi mu odpowiedzialność karna czy administracyjna. Rybak okaleczył zwierzęta, bo przeszkadzały mu w łowieniu ryb.

Według białoruskiego Kodeksu Administracyjnego – za okrucieństwo wobec zwierząt prowadzące do ich śmierci lub kalectwa grozi kara od (w przeliczeniu) 400 do 1200 zł lub areszt.

16 czerwca na wyspie jednego z jezior w obwodzie Witebskim białoruscy ornitolodzy znaleźli ponad sto piskląt kormoranów z odciętymi dziobami. Okaleczone ptaki zostaną uśpione. Bez dziobów nie mogą jeść – co skazuje je na powolną śmierć głodową.

Na Białorusi kormoran oraz czapla szara są uważane za szkodników w gospodarstwach rybnych i dlatego wydaje się okresowe pozwolenia na odstrzał w celu kontroli liczebności populacji. Jednak z tak drastycznym aktem wandalizmu naukowcy zetknęli się po raz pierwszy.

W okresach, gdy należy zmniejszyć populację tych ptaków, państwo wypłaca niewielką sumę w gotówce za każdego zabitego kormorana lub czaplę szarą.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze