W małej ojczyźnie Łukaszenki wprowadzono prohibicję


W sklepach rejonu szkłowskiego nie można kupić piwa i tanich win po godz. 21, w weekendy i święta. Decyzja miejscowych władz, to efekt zatrważających statystyk, według których każdy mieszkaniec regionu wypija rocznie 14 litrów czystego spirytusu.

Przed długie lata rejon szkłowski był miejscem pracy przyszłego białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki – był on szefem lokalnego oddziału Komsomołu, potem dyrektorem kołchozu „Udarnik”.

Region wykazuje się najlepszymi wskaźnikami rozwoju społeczno-ekonomicznego w obwodzie homelskim znajdującym się na południowym-wschodzie Białorusi. Niestety przoduje również w spożyciu alkoholu na głowę mieszkańca. Lekarze alarmują, że średnie spożycie na poziomie 7 l. czyli o połowę niższe niż w przypadku rejonu szkłowskiego, może prowadzić do degradacji społeczności i jednostek. Ponad połowa przestępstw rejonie jest popełniana pod wpływem alkoholu.

Pomysłodawcą akcji jest naczelnik miejscowej milicji Aleksander Pimienau.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze