Prawniczka Sannikowa… uchyla się od poboru do wojska


Mecenas Maryna Kawaleuskaja, która w ubiegłym roku broniła w sądzie kandydata na prezydenta Andreja Sannikowa dowiedziała się w czwartek na granicy białorusko-litewskiej, że nie może opuszczać kraju, bo uchyla się ona od poboru do wojska – poinformował portal nn.by. Dotychczas kobiety na Białorusi nie podlegały powszechnemu obowiązkowi obrony.

Nie wiadomo kto za tym stoi

O problemach z wojskiem prawniczka dowiedziała się w wydziale ds. obywatelstwa i migracji. Było to dla niej duże zaskoczenie, ponieważ jako kobieta nie podlega poborowi, nie jest przypisana do żadnego komisariatu wojskowego i nie posiada książeczki wojskowej. „Natychmiast po tym, gdy się dowiedziałam o przyczynie zakazu wyjazdu, skontaktowałam się z Ministerstwem Obrony. Ustnie udzielono mi tam odpowiedzi, że inicjatywa umieszczenia mnie na liście osób, którym jest zakazany wyjazd z Białorusi, wyszła nie od nich.”- powiedziała w rozmowie z Biełsatem.

Decyzja o wpisaniu na listę osób objętych zakazem wyjazdu została podjęta 5 marca br. Maryna Kawaleuskaja uważa, że sprawa ma związek wyłącznie ze jej działalnością zawodową: „Spraw w sądach przeciwko mnie nie ma, nie podlegam również żadnemu poborowi do wojska. Jest dla mnie absolutnie niezrozumiałe, na jakiej podstawie nie wypuszczają mnie z kraju” – oświadczyła.

To już 17 osoba która nie może wyjechać z kraju

Adwokatka poinformowała o incydencie Mińskie miejskie kolegium adwokackie i poprosiła o wsparcie w rozwiązaniu tego konfliktu. W ten sposób Maryna Kawaleuskaja została pierwszym adwokatem i siedemnastą osobą, której w ciągu ostatnich kilku miesięcy zabroniono opuszczania Białorusi bez wystarczających podstaw prawnych. Siedmioro ludzi z tej listy to dziennikarze, dziewięcioro – politycy i działacze organizacji obrony praw człowieka. Władze Białorusi niejednokrotnie oświadczały mimo to, że nieoficjalnej listy opozycjonistów objętych tym zakazem nie ma. Na liście znajduje się koordynator Biełsatu w Mińsku Michał Jańczuk

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze