Sprawa Pyżyka trafi do prokuratury – nadal może być deportowany


Uciekinier polityczny z Białorusi Andrej Pyżyk nadal znajduje się w policji i czeka na rozstrzygnięcie własnego losu, dziś przesłuchają go prokuratorzy.

Według informacji udzielonej przez rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymanego Andreja Pyżyka czeka dzisiaj przesłuchanie, które rozstrzygnie o ewentualnym tymczasowym areszcie byłego kapitana milicji. Po oficjalnej procedurze aresztowania powinna się odbyć rozprawa sądowa, która zdecyduje ostatecznie o dalszym losie Andreja Pyżyka.

Władze białoruskie oskarżają Anreja Pyżyka o “składanie fałszywych zeznań, kradzież i przywłaszczenie mienia”. Policja się tłumaczy, że musiała zatrzymać Białorusina zgodnie z międzynarodowym prawem, ponieważ ani policja, ani Interpol nie weryfikuje podstaw ścigania.

Uciekł bo kazali mu fabrykować oskarżenia

Uciekinier polityczny – były oficer śledczy białoruskiej milicji – kapitan Andrej Pyżyk uciekł z kraju, po tym gdy przełożeni zmuszali go do fabrykowania dowodów przeciwko opozycjonistom.

Pyżyk wystąpił jako jeden z ekspertów w dokumencie Biełsatu „Strach w krainie spokoju”, opowiadającym o wybuchu w mińskim metrze. W pokazanym również w TVP1 filmie, opowiedział o torturach stosownych przez funkcjonariuszy służb, by oskarżeni przyznawali się do winy. Po wyemitowaniu filmu białoruskie władze wysłały wniosek o ściganie go przez Interpol.

Żona Andreja Pyżyka powiadomiła, że wczoraj, mieszkającego w Brwinowie pod Warszawą, uciekiniera politycznego odwiedził osobiście dzielnicowy, który zaprosił go na rozmowę w związku z problemami w dokumentach potrzebnych do przyznania statusu uchodźcy. Na miejscu okazało się, że ma zostać deportowany w ciągu najbliższych dni na Białoruś.

To już czarna seria

To kolejny przypadek współpracy polskich władz z białoruskimi kolegami. W ubiegłym roku polska prokuratura przekazała dane bankowe obrońcy praw człowieka Alesia Bialiackiego oskarżonego przez białoruskie władze o ukrywanie dowodów. W wyniku tego Bialiacki został skazany na 4,5 roku więzienia. W grudniu ub. r. na lotnisku w Warszawie na kilka godzin zatrzymano opozycjonistę Alesia Michalewicza, poszukiwanego poprzez Interpol na podstawie wniosku białoruskich władz za „wywoływanie zamieszek”. Podobny los spotkał opozycjonistę Zmicera Pimenawa, który w sierpniu ub.r. został zatrzymany przez polską Straż Graniczną – na Białorusi oskarżono go o pobicie człowieka w centrum Witebska i napaść z nożem w ręku. Również Sąd w Białymstoku współpracuje aktywnie z białoruskimi władzami w procesie nad uciekinierem politycznym Andrejem Żukawcem, którego na Białorusi oskarżono o defraudację.

Film strach w krainie „Strach w krainie spokoju”(link) dostępny jest na stronie Biełsatu.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze