Białoruś tuż za Zimbabwe w rankingu inflacji


W ciągu 20 lat swojego istnienia narodowa waluta Białorusi – rubel straciła na wartości 237 milionów 525 tysięcy 925 procent – poinformował w czwartek portal telegraf.by. Największe straty wartości rubla przypadły w 1993 r. – 1997 proc. oraz w 1994 r. – 1960 proc. Najmniejszą roczną inflację – 6,6 procent odnotowano w roku 2006. W ubiegłym roku rubel białoruski potaniał o prawie 109 procent.

Ale i w tym roku Białoruś pozostaje zdecydowanym liderem pod względem inflacji w krajach byłego ZSRR – od stycznia do końca kwietnia ceny wzrosły tu o 6,8 procent. Najbliżej Białorusi są Litwa i Łotwa z około dwuprocentową inflacją – w Azerbejdżanie i Gruzji inflacja w ciągu czterech miesięcy nie przekroczyła pół procenta. Białoruś przewodzi również na przestrzeni postradzieckiej pod względem wzrostu cen w kwietniu – 1,7 procent.

Według prognoz ekspertów MFW całoroczna inflacja na Białorusi w roku bieżącym ma wynieść około 38,4 procent, przy wzroście PKB w okolicach 3 procent. Eksperci Moody’s szacują tegoroczną białoruską inflację na około 30 procent. Białoruś znajduje się z bardzo blisko czoła rankingu krajów z rekordową dewaluacją waluty narodowej, któremu przewodzi Zimbabwe. Tam – zanim lokalną walutę wycofano z obrotu z powodu hiperinflacji – Bank Centralny Zimbabwe emitował banknoty o nominale 50 miliardów miejscowych dolarów.

Michał Janczuk (TV Biełsat)

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze