Zjednoczona Partia Obywatelska zbojkotuje wybory parlamentarne


Opozycyjna Zjednoczona Partia Obywatelska będzie prowadzić „aktywny bojkot” jesiennych wyborów do Izby Reprezentantów, niższej izby białoruskiego parlamentu – poinformował we wtorek jej przewodniczący Anatol Labiedźka.

„Na wybory wyznaczymy 50-70 tak zwanych rzeczników. Poinformują oni wyborców o polityce partii. Ale ich nazwiska nie znajdą się na listach wyborczych. To będzie aktywny bojkot wyborów” – powiedział Labiedźka Radiu Swaboda. Jak dodał, „lepsze to niż siedzieć na kanapie”.

Labiedźka zapowiedział też, że partia zwróci się do sądu ze skargami na władze, które nie wydały zgody na przeprowadzenie żadnej pikiety w ramach planowanej przez partię kampanii „Za uczciwe wybory bez Łukaszenki”. Partia chciała zorganizować 60-65 pikiet propagujących ideę wyborów zgodnych ze standardami OBWE.

„Dziś w Swietłahorsku (obwód homelski na wschodzie kraju) ma być rozpatrywana nasza pierwsza skarga. Przejdziemy przez tę procedurę w całym kraju” – zapowiedział.

Termin wyborów do Izby Reprezentantów nie został jeszcze ogłoszony, ale szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Lidzija Jarmoszyna mówiła, że są planowane na wrzesień, a data graniczna to 23 września.

Wśród opozycyjnych ugrupowań na Białorusi nie ma zgody co do przedwyborczej strategii. Choć wszystkie białoruskie siły prodemokratyczne uważają, że zbliżające się wybory nie będą uczciwe, nie wypracowały wspólnego stanowiska co do tego, czy należy je bojkotować.

Kampanię bojkotu ogłosiły wcześniej Białoruska Chrześcijańska Demokracja oraz rada koordynacyjna opozycyjnego ruchu Zjazdów Narodowych. Za udziałem w głosowaniu opowiedziała się natomiast lewicowa partia „Sprawiedliwy Świat”, która chce „dać ludziom alternatywę” w dzień wyborów. Białoruski Front Narodowy podjął zaś decyzję, że weźmie udział w wyborach, ale zastrzegł sobie prawo wycofania swoich kandydatów.

Jak wynika z marcowego sondażu niezależnego ośrodka badawczego NISEPI, więcej Białorusinów chce głosować w tych wyborach na kandydatów sprzyjających prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence (30 proc.) niż na jego przeciwników (23,1 proc.).

Respondentów zapytano też, jak odnoszą się do idei bojkotu wyborów. Poparło go tylko 10,6 proc. ankietowanych, 20,2 proc. było mu przeciwnych, a 26,5 proc. odparło, że jest im to obojętne. Aż 41,6 proc. ankietowanych nie słyszało o planach bojkotu.

Biełsat za PAP
www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze