Opozycjonista wraca do więzienia


Wasyl Parfiankou – aktywista sztabu wyborczego Uładzimira Niaklajewa, spędzi sześć miesięcy w areszcie za złamanie warunków nadzoru profilaktycznego. Taką decyzję podjął sąd mińskiej dzielnicy pierwszomajska na dzisiejszym posiedzeniu.

27 letni Parfiankou – był jednym z pierwszych skazanych w procesie uczestników demonstracji po wyborach prezydenckich i w lutym 2011 został skazany na 4 lata kolonii karnej oraz pokrycie szkód, jakie miał wyrządzić podczas manifestacji . Z wyroku odsiedział ponad pół roku, po czym został ułaskawiony przez prezydenta. Na początku br. białoruski sąd ustanowił nad skazanym nadzór profilaktyczny. Według sędziów, Parfiankou dwukrotnie złamał jego warunki, znajdując się po za domem bez podania przekonującego wyjaśnienia. Opozycjonista tłumaczył, że wychodził do sklepu na kilka minut a nadzór miał na celu ograniczyć jego działalność społeczną. Został bowiem ustanowiony po jego wyjściu z aresztu, gdzie trafił zatrzymany w czasie pikiety w rocznicę rozbicia opozycyjnej demonstracji w grudniu 2011 r.

Prokurator zażądał dla Parfiankowa jako „recydywisty” 1 roku kolonii karnej o zaostrzonym reżimie – adwokat prosił sąd o uniewinnienie z powodu braku dowodów winy. W ostatnim słowie Wasyl Parfiankou powiedział – „Jakikolwiek będzie decyzja sądu – wyjdę z tej sali wolnym człowiekiem”

Sądowi przewodniczył sędzia Siarhej Bandarenka – ten sam, który poprzednio skazywał na karę więzienia obrońcę praw człowieka Alesia Bialiackiego. Procesowi przyglądał się m.in. szef amerykańskiej misji dyplomatycznej Michael Scanlan oraz Uładzimir Niaklajeu.

>>>>Informacje o wszystkich więźniach politycznych na stronie Biełsatu

Biełsat/Belapan/Charter.97

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze