„Ręce precz od roboczych kolektywów”


Sąd dzielnicy sowieckiej w Mińsku skazał na karę grzywny białoruskiego opozycjonistę Wiktara Iwaszkiewicza. Sędziowie uznali pretensje pracowniczki rafinerii w Mozyrzu, oskarżającej opozycjonistę o straty moralne wywołane jego wezwaniami do wprowadzenia przez UE sankcji ekonomicznych przeciwko jej przedsiębiorstwu.

Polityk ma zapłacić karę w wysokości ok. 60 dol. oraz odwołać oświadczenia, jakie pojawiły się na stronie portalu charter97.org. 14 marca br. Iwaszkiewicz wezwał rządy krajów europejskich do wprowadzenia embargo na import i tranzyt białoruskich towarów ropopochodnych do momentu oswobodzenia opozycjonisty Siarheja Kawalenki, prowadzącego wtedy wyniszczającą głodówkę.

Pracowniczka rafinerii w Mozyrzu Marina Cibulenka stwierdziła, że oświadczenia opozycjonisty spowodowały u niej straty moralne wywołane strachem przed utratą pracy – co miało być rzekomo następstwem unijnych sankcji. Pracowniczka rafinerii na dzisiejszym procesie podkreśliła, że choć w każdym kraju powinna być opozycja, to Iwaszkiewicz swoimi poglądami zupełnie ją dyskredytuje. Oskarżony natomiast wyjawiał, że sankcje unijne to efekt, nie jego wezwań, ale wynikają z obecności więźniów politycznych na Białorusi.

Po zakończeniu procesu powódka podkreśliła, że cieszy się z wyroku, a zasądzoną grzywnę przekaże na wsparcie Białoruskiego Czerwonego Krzyża.

Przed sądem w czasie procesu demonstrowali przedstawiciele reżimowej Federacji Związków Zawodowych , którzy trzymali transparenty z napisami „Prowokatorów, wałczących o sankcje przeciwko Białorusi pod sąd”, „Marina my z tobą”, „Ręce precz od roboczych kolektywów” „Sankcje ekonomiczne EU- hańba dla Europy”.

O tym , że Cybulenka wszczęła sprawę przeciwko Iwaszkiewiczowi poinformował kwietniu kanał państwowej telewizji Białoruskiej. Podobny pozew przeciwko b. kandydatowi na prezydenta Zmicierowi Wusowi złożył jeden z robotników zakładów Grodno Azot.

UE dotychczas nie prowadziła sankcji przeciwko białoruskiemu przemysłowi chemicznemu i naftowemu, a jedynie zabroniła wyjazdu ponad 240 przedstawicielom reżimu, oraz nałożyła embargo na kilka prywatnych firm należącym do biznesmenów zbliżonych do prezydenta Łukaszenki.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze