Atak „nieznanych sprawców” na reklamy Biełsatu na Ukrainie


Telewizja Biełsat 1 kwietnia br. rozpoczęła kampanię reklamową na Ukrainie w pobliżu przejść granicznych z Białorusią. W czterech miejscach (a w docelowo pięciu) zawisły wielkoformatowe bannery ze zdjęciem budzika i hasłem „Obudź się, Białorusi”. Od pierwszego dnia kampanii towarzyszą nieformalne naciski Służby Bezpieczeństwa Ukrainy na lokalne samorządy. Celem funkcjonariuszy SBU jest nakłonienie samorządowców do usunięcia reklam lub przynajmniej zmiany hasła kampanii.

W nocy z 12 na 13 maja br. w dwóch miasteczkach północnej Ukrainy – Sarnach i Lubieszowie – bannery reklamowe zostały skradzione. Obsługująca kampanię agencja reklamowa SemoArt zgłosiła kradzież milicji. W pozostałych miastach także pojawiły się problemy z prowadzeniem kampanii. W Domanowie banner miał zostać zainstalowany 1 maja, ale dopiero 17 maja zbierze się w sprawie reklamy Biełsatu rada gminy. Mimo wcześniejszego wydania przez gminę pozwolenia na budowę nośnika, radni ugięli się pod naciskiem i mają rozpatrywać treść samej reklamy. Telefony z ostrzeżeniami od SBU otrzymała również dyrektor parku narodowego w pobliskim Lubieszowie, na terenie którego stoi tablica reklamowa.

W Owruczy miejscowe SBU zwracało uwagę rady miejskiej na polityczny wymiar reklamy, jednak radni na sesji przyjęli argumenty i wyjaśnienia złożone przez Biełsat. W Czernihowie, w którym rada miejska także zajmowała się treścią reklamy, w ostatniej chwili przed zainstalowaniem banneru, tablica reklamowa została zajęta przez władze samorządowe na cele publiczne. SemoArtowi udało się wynegocjować zwrot nośnika do dyspozycji agencji od 1 czerwca. Reklama Biełsatu w tym mieście jest obecnie eksponowana w lokalizacji zastępczej.

Jak mówi Oleksandr Semoczko – właściciel ukraińskiej agencji reklamowej, która obsługuje kampanię – naciski na samorządowców mają głownie charakter rozmów telefonicznych, a odpowiedzialni za nie funkcjonariusze SBU, z którymi usiłował się kontaktować, wypierają się jakichkolwiek działań wymierzonych w kampanię.

Szefowa Biełsatu Agnieszka Romaszewska-Guzy jest zdania, że stacja nie może zgodzić się ani na usunięcie bannerów i przerwanie kampanii, ani na autocenzurę. Tak naprawdę nie chodzi o to, co jest napisane na billboardach. Tutaj chodzi raczej o sam Biełsat – zwraca uwagę. Inicjator kampanii ze strony Biełsatu Mateusz Adamski dodaje: Nie możemy oprzeć się wrażeniu, że nieformalne naciski ukraińskich specłużb mają swoje źródło po drugiej stronie granicy”. Jego zdaniem to białoruscy kagebiści inspirują swoich ukraińskich kolegów do utrudniania kampanii reklamowej Biełsatu.

8-miesięczna kampania billboardowa pod hasłem „Obudź się, Białorusi”, jest skierowana do Białorusinów podróżujących na Ukrainę. Kampania została sfinansowana ze środków kanadyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Handlu Międzynarodowego (Foreign Affairs and International Trade Canada), w ramach grantu na wsparcie nadawania niezależnych mediów dla Białorusi.

Kampania będzie trwała od 1 kwietnia do 31 grudnia br. Ważnym aspektem kampanii jest fakt, że pomiędzy Białorusią i Ukrainą obowiązuje ruch bezwizowy, a co za tym idzie przekraczanie granicy jest dla obywateli Białorusi bezkosztowe i znacznie szybsze niż w drodze do Polski czy na Litwę.

Na zdjęciach tablica reklamowa w Sarnach przed i po kradzieży

Biełsat
www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze