Będzie amnestia dla więźniów politycznych?


Odbywający karę 2 lata prac poprawczych Paweł Siawiaryniec usłyszał od milicjantów, że być może zostanie amnestionowany do 3 lipca.

Jeden z liderów białoruskiej partii chrześcijaństwo demokratycznej został skazany za rzekome wszczynanie zamieszek podczas opozycyjnej demonstracji po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 r.

Opozycjonista poinformował dziennikarza Radia Swaboda, że zdaniem milicjantów, jeżeli paragraf na podstawie, którego został skazany zostanie zinterpretowany w odpowiedni sposób – zostanie on objęty amnestią. Funkcjonariusze zaznaczyli jednak, że przestępstwo, za które został skazany jest uznawane za ciężkie.

Siawiaryniec skomentował również perspektywy wypuszczenia pozostałych więźniów politycznych. Jego zdaniem nawet w przypadku najcięższych przypadków – czyli uwięzionego Mikoły Stakiewicza, który został uznany za prowodyra zamieszek lub anarchistów skazanych na wieloletnie wyroki za rzekomą próbę podpalenia ambasady Rosji, jest szansa na uwolnienie. „To wszystko może być zrobione jednym ruchem ręki – i myślę, że obecnie odbywają się jakiegoś rodzaju targi (między Łukaszenką a Zachodem – red.). Jego zdaniem, najprawdopodobniej zostaną wypuszczeni tylko niektórzy więźniowie. „Wszystko zależy od zewnętrznej sytuacji politycznej, a nie od kwestii prawnych czy zachowania więźniów.” – dodał

Raport o wszystkich więziach politycznych na stronie Biełsatu

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze