Białoruś eksperymentuje z prywatyzacją przez giełdę


Białoruskie władze chcą po raz pierwszy przy pomocy otwartej sprzedaży giełdowej sprywatyzować przedsiębiorstwo państwowe. Pod młotek pójdzie Mińska Fabryka Win Musujących. Pakiet akcji w liczbie nie więcej niż 1000 sztuk będą mogli kupić jedynie rezydenci Białorusi – firmy i osoby fizyczne, poprzez banki Biełoruśbank i Biełagroprombank. Cena jednej akcji wynosi około 21 dol. Kierownictwo spółki chce w ten sposób uzyskać 41 mld rubli(ok. 5mln dol.), z czego większość ma być wykorzystana do modernizacji przedsiębiorstwa.

Zdaniem wicepremiera Białorusi Siarheja Rumasa, jest to projekt pilotażowy i jeżeli się powiedzie będzie kontynuowany. „Z dużą dozą prawdopodobieństwa, w przypadku powodzenia, rząd zaproponuje szefowi państwa wykorzystanie tych doświadczeń w przypadku kilku innych przedsiębiorstw.” – powiedział cytowany przez agencję Biełapan.

Wicepremier podkreślił, że wybrano właśnie przedsiębiorstwo produkujące wina musujące, bo ma ono monopolistyczną pozycję na Białoruskim rynku i przynosi dochody. Rumas nie wykluczył, że sam zakupi pakiet akcji, bo wierzy w sukces projektu. Wyjaśnił również dlaczego na giełdzie można kupić jedynie ograniczony pakiet – dzięki temu akcje trafią w ręce większej ilości inwestorów, którzy potem będą mieli swobodę w ich sprzedaży na rynku wtórnym.

Zdaniem białoruskiego wicepremiera w sytuacji, gdy Białoruś rezygnuje z emisji pieniądza w celu zapewnienia rozwoju przedsiębiorstwom należy poszukać innych źródeł kapitału.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze