Leanid Zajka: Białoruś będzie w stanie spłacić pożyczki najwcześniej za 18 lat


Zdaniem Białoruskiego ekonomisty Białoruś wyjdzie z zadłużenia najwcześniej w 2032 r. i to jedynie pod warunkiem, że pozbędzie się większości swojej własności państwowej.

W kwietniu br. Ministerstwo Finansów Białorusi określiło zadłużenie zewnętrzne państwa na poziomie 11,9 mld dol. Od początku roku zadłużenie miało wzrosnąć o 75,3 mln dol. – poinformowała agencja Biełapan. Według ministerstwa – białoruskie państwo wliczając w to również zadłużenie wewnętrzne ma do spłacenia 112,7 tryliona rubli czyli ok. 34 mld. dol.

Zdaniem Zajki jest to poważny problem. „Jeżeli oprocentowanie wynosi 5 proc. rocznie oznacza to, że same odsetki wyniosą 1,7 mld dol. rocznie. W ciągu ostatnich lat deficyt handlu zagranicznego wyniósł ok. 10 mld dol. Oznacza to, że wydaliśmy o 10 mld dol. więcej niż zarobiliśmy. I teraz zadłużenie przekroczyło 50 proc. PKB. – to bardzo poważna suma” – podkreślił.

Jego zdaniem, białoruskie władze, by spłacić zadłużenie, zmuszone są do rozpoczęcia do masowej wyprzedaży własności państwowej. „Wyprzedaż totalna to metoda jaką wybrały władze kraju, by spłacić pożyczki – pod młotek pójdą i kombinat potasowy (Biełaruśkalij) i Mińska Fabryka Traktorów, fabryki samochodów, a nawet lasy i jeziora. Gdyby sprzedawać rocznie własności za sumę 5-6 mld rocznie potrzeba jeszcze 20 lat na spłatę kredytu” – dodał.

Zajka nawołuje białoruskie władze by prywatyzowały z rozsądkiem. Ostatnio białoruski prezydent wywołał sygnały o możliwości rozpoczęcia masowej prywatyzacji.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze