Obrabowano mieszkanie opozycjonistki


Młoda białoruska opozycjonistka Nasta Szulejka zakończyła właśnie karę dziesięciu dni aresztu za «niecenzuralne wyrażanie się w miejscu publicznym», co jest zwyczajowym na Białorusi pretekstem służącym do skazywania opozycjonistów. Po powrocie do domu okazało się, że została okradziona…

Jak twierdzi opozycjonistka, właściciele wynajmowanego lokalu przebywają w Niemczech, a jedyne klucze do mieszkania zostały jej zabrane przez milicjantów i w czasie gdy przebywała w areszcie znajdowały się w rękach stróżów prawa.

Szulejce skradziono dyktafon, laptop oraz wszystkie nośniki pamięci z telefonu i aparatu fotograficznego. Drzwi mieszkania nie miały śladów włamania. Opozycjonistka oświadczyła, że zamierza złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Białoruskich opozycyjnych aktywistów młodzieżowych milicja zazwyczaj zatrzymuje prewencyjnie w przeddzień zaplanowanych masowych akcji opozycji. Zatrzymanie odbywa się pod byle pretekstem, a następnie skazuje się ich na kilku- kilkunastodniowy areszt za domniemane niecenzuralne wyrażanie się w miejscu publicznym.

Świadkami na takich procesach zawsze są wyłącznie milicjanci, którzy dokonywali zatrzymania. Nastę Szulejkę zatrzymano przed tradycyjnym corocznym Szlakiem Czarnobylskim — demonstracji w rocznicę wybuchu reaktora w elektrowni Czarnobylskiej w 1986 roku.

Michał Janczuk (TV Biełsat)

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze