Paweł Siawieryniec – bez zwolnienia przedterminowego


Lider Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji nie może liczyć na przedterminowe wypuszczenie – powód – nie uznaje swojej winy.

19 kwietnia br. minęła połowa trzyletniego wyroku prac poprawczych, który opozycjonista odbywa w przedsiębiorstwie rolniczym w Kuplinie (obwód Brzeski). Według prawa skazanemu przysługuje prawo do wcześniejszego zwolnienia.
Cytowany przez agencje Biełapan Siawiaryniec podkreśla, że mimo pozytywnej charakterystyki wystawionej przez kierownictwo miejscowej komendantury specjalnej, komisja atestacyjna postanowiła nie wypuszczać go, bo ich zdaniem nie przyznał się do winy i nie wykazał skruchy.

Niedawno białoruski prezydent ułaskawił dwójkę opozycjonistów: Andreja Sannikowa i Zmiciera Bandarenkę – obydwaj jednak napisali do niego prośby o łaskę. W grudniu ub.r. podczas konferencji prasowej białoruski prezydent podkreślał, że opozycjoniści nie mają szans na ułaskawienie, jeżeli o to nie poproszą.

Opozycjonista został skazany za rzekome wszczynanie zamieszek podczas demonstracji opozycji w dniu wyborów prezydenckich 19 grudnia 2010 r.

Informacje o pozostałych więźniach politycznych na stronie Biełsatu w zakładce „Więźniowie sumienia”.

Biełsat
WWW.belsat.eu

Zobacz też
Komentarze