Dziewczyna opozycjonisty porwana z mieszkania


Zatrzymaną w środę w wynajmowanym mieszkaniu Margarytę Ławyszyk, dziewczynę organizatora ubiegłorocznych milczących protestów na Białorusi Wiaczasława Dzijanaua krewni odnaleźli w czwartek rano w mińskim areszcie przy ul. Akreścina — poinformował portal nn.by. Razem z nią zatrzymano również Krystynę Kumiejkę — jej koleżankę, z którą wspólnie wynajmowały mieszkanie.

W środę do tego mieszkania w Mińsku wtargnęli niezidentyfikowani ludzie w cywilnym ubraniu i bez jakichkolwiek tłumaczeń porwali i wywieźli dziewczyny w nieznanym kierunku. Informacja o incydencie rozeszła się tylko dlatego, że w chwili wtargnięcia niezidentyfikowanych funkcjonariuszy Margaryta prowadziła rozmowę skypową z Wiaczasławem Dzijanowem.

Nie udało się na razie ustalić, o co zostaną oskarżone dziewczyny, jednak — jak pisze portal nn.by — zwyczajowa praktyka sądów białoruskich to skazywanie opozycjonistów z artykułów administracyjnych, najczęściej za drobne chuligaństwo. Mimo to — zauważają komentatorzy — atakowanie rodzin i bliskich opozycjonistów w miejscach ich zamieszkania to eksces nawet w skali tego ignorowania norm prawa, którym ostatnio wsławiły się białoruskie służby specjalne.

Michał Janczuk (TV Biełsat).

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze