Ciąg dalszy rosyjsko-białoruskiej wojny o niebo


Rosyjskie władze lotnicze nie wykazują szacunku wobec Białorusi i nie rozumieją interesów pasażerów – oświadczył dyrektor generalny białoruskiego przedsiębiorstwa lotniczego Bieławia Anatol Husarow – informuje agencja Biełapan.

„5 kwietnia, w drugiej połowie dnia dowiedzieliśmy się o wydanym przez rosyjskie władze lotnicze zakazie lotów dla Bieławii do rosyjskich regionów. Od 13 kwietnia pozwolono jedynie na rejsy do Moskwy. Obecnie Bieławia wykonuje loty również do Petersburga, Kaliningradu, Jekaterinburga, Soczi a od 3 czerwca zamierzała rozpocząć loty do Nowosibirska” – dodał.

Husarow skarżył się w 1 programie białoruskiej telewizji państwowej, że na razie firma nie otrzymała oficjalnej decyzji o zakazie na piśmie, a przedtem Rosja wydała zgodę na loty obejmujące okres letni. „Teraz musimy się zastanowić, co robić i jak postępować, żeby nasi pasażerowi nie znaleźli się w krytycznej sytuacji” – podkreślił.

Dyrektorowi generalnemu białoruskiej firmy działania Rosjan „nie mieszczą się w głowie”. Husarow nazwał postępowanie rosyjskiego komitetu lotniczego mianem braku szacunku wobec Białorusi i pasażerów „którzy powinni mieć prawo latania rejsami białoruskimi i rosyjskimi.”

Białorusko-rosyjska wojna lotnicza rozpoczęła się 26 marca, gdy rosyjski komitet lotniczy nieoczekiwanie cofnął zezwolenie na rejsy Bieławii z Mińska do Moskwy. W odpowiedzi Mińsk zakazał lotów rosyjskim firmom. Po kilku godzinach loty wznowiono a strony zapowiedziały rozwiązanie problemów w trakcie rozmów. Powodem konfliktu stała się liczba lotów między obydwiema stolicami. Rosjanie domagali się wydania zgody na więcej rejsów – ku niezadowalaniu białoruskiej firmy, która z trudem zapełnia połowę miejsc w samolotach. Rosjanie argumentują, że umowa określająca liczbę lotów na poziomie czterech dziennie dla każdej ze stron jest niezgodna z zasadami ustanowionymi przez Unię Celną.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze