Lekarz: przymusowe karmienie Kawalenki jedynie przedłuża jego agonię


Zdaniem białoruskiego lekarza Siarheja Malczyka, Kawalenka nieprzypadkowo trafił do więziennej kliniki psychiatrycznej, gdyż tam panują najlepsze warunki dla przymusowego karmienia. Więzień obecnie otrzymuje odzywkę dla dzieci Biellakt, podawaną wprost do żołądka przy pomocy sondy.

Nie wiadomo na ile Kawalenka sprzeciwia się przymusowemu karmieniu – jego stan określany jest bowiem jako bardzo poważny. „Jednak, po to by nie zwrócił podawanego pokarmu, na pewno stosowane jest unieruchomienie” – uważa doktor.

Jego zdaniem Kawalenka, w czasie karmienia i przynajmniej godzinę po jest krępowany i przywiązywany do łóżka.

Według specjalisty – podawany preparat zawiera oprócz substancji odżywczych również witaminy i mikroelementy. Podawanie jej nawet pod przymusem na pewno nie może zaszkodzić więźniowi – ale pomaga w podtrzymaniu życia. Lekarz podkreśla jednak, że prowadzone w warunkach więziennego szpitala psychiatrycznego dokarmianie służy nie tyle wyleczeniu ale podtrzymaniu agonii uwięzionego. Według informacji od przekazanych przez więziennych lekarzy – Kawalenka karmiony jest sześć razy na dzień.

„Wielotygodniowa głodówka narusza prace organów wewnętrznych. Mamy relację innych głodujących (opozycjonistów – red.) jak np. Mikołaja Autuchowicza lub Aleksandra Kazulina, którzy opisywali jak ciężko im było wyjść z głodówki nawet w warunkach domowych pod nadzorem lekarzy” – podkreśla.

Malczyk uważa, że jeżeli Kawalenka wróci do więzienia, grozi mu dalsze pogorszenie stanu zdrowia. Nie będzie miał bowiem możliwości stosowania odpowiedniej diety i dostępu do lekarzy i badań.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze