Opozycjoniści skazani za „przeklinanie”


Opozycjoniści zatrzymani w jadącym do Moskwy pociągu, zostali w czwartek skazani na kary grzywny. Anatol Labiedźka lider Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, Siarhej Kaljakin przewodniczący Partii „Sprawiedliwy Świat” oraz rzecznik prasowy kampanii „Europejska Białoruś” Aleksander Atroszczenkau otrzymali po w przeliczeniu ok. 140 zł grzywny za „przeklinanie ” jakiego rzekomo mieli dopuścić się w pociągu.

Trójka opozycjonistów w nocy z 27 na 28 marca jechała do Moskwy, by stamtąd samolotem udać się do Brukseli na spotkanie z przedstawicielami UE. W sytuacji, w której przedstawiciele opozycji są zatrzymywani na granicy białorusko-litewskiej i białorusko-polskiej, jedynym sposobem opuszczenia kraju jest przejazd przez niestrzeżone przejścia na granicy z Rosją. Jednak białoruskie władze i tak znalazły sposób, by swoich przeciwników nie wypuścić z kraju. Ma to być odpowiedz na sankcje UE – zakazujące wjazdu na terytorium wspólnoty ponad 230 ludziom związanym z białoruskim reżimem .

Jak informuje agencja Biełapan, rozprawa prowadzona przez sędzię Natalję Bajcową miała charakter zamknięty i uczestniczyło w niej jedynie siedmiu świadków – głównie milicjantów, którzy potwierdzili oskarżenia.

Anatol Labiedźka i Siarhej Kaljakin podczas dzisiejszej konferencji prasowej podkreślili, że stracili pieniądze za bilety lotnicze oraz paszporty, które milicja odebrała im po aresztowaniu. Cała trójka spędziła dwa dni w areszcie.

Zdaniem Anatola Labiedźki – białoruskie służby zorganizowały operację specjalną, do której użyły szeregowych orszańskich milicjantów i miejscowych sędziów.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze