Mnożą się zakazy wyjazdu, których nie ma


Wiceszef Departamentu do spraw obywatelstwa i migracji białoruskiego MSW Jury Lianczeuski oświadczył we wtorek, że władze Białorusi nie poszerzały spisu obywateli, którzy mają zakaz opuszczania kraju. „Ustawa o wjeździe i wyjeździe dokładnie reguluje wszelkie przyczyny ograniczeń, jest tam dokładnie napisane, kto może otrzymać ograniczenie wyjazdu. Żadnego poszerzenia w związku z politycznymi czy jakimikolwiek innymi motywami nie było” – powiedział Lianczeuski agencji Interfax-Zapad.

Odpowiadając na pytanie czy możliwe jest omyłkowe wpisanie do takiej bazy danych np. czterdziestoletnich obywateli, którzy rzekomo uchylają się od poboru, Lianczeuski przyznał, że „zdarza się, gdy czynnik ludzki generuje błędy”. „Są to indywidualne przypadki, bardzo rzadkie i badamy każdy konkretny wnikliwie” – dodał.

Od początku marca zakaz wyjazdu z kraju otrzymali politycy Anatol Liabiedźka, Wiktar Karniajenka, Siarhiej Kaliakin, Walery Uchnaliou, Wincuk Wiaczorka, Lew Marholin i Stanislau Szuszkiewicz, obrońcy praw człowieka Waliancin Stefanowicz, Aleg Hułak, Hary Pahaniajła, Aleh Wouczak i Andrej Bandarenka, dziennikarze Żanna Litwina, Andrej Dyńko i Michał Janczuk. Wszyscy oni według władz białoruskich albo uchylają się od poboru do wojska albo mają wytoczone przeciwko nim sprawy cywilne – w rzeczywistości nieistniejące.

Pierwszego marca br. szef Działu do spraw nadzoru wykonania prawa oraz legalności aktów prawnych Prokuratury Generalnej Białorusi Pawal Radziwonau oświadczył dziennikarzom, że opozycjoniści, którzy nawołują do sankcji międzynarodowych mogą otrzymać zakaz wyjazdu z kraju. Dwunastego marca Radziwonau powiedział, że Prokuratura Generalna nie dysponuje dowodami na wpisanie opozycjonistów na listę osób objętych zakazem opuszczania kraju.

We wtorek 27 marca komisarz wojskowy rejonu Reczyckiego obwodu Homelskiego, pułkownik Andrej Czerednik, którego podpis widnieje pod zakazem wyjazdu dla dziennikarza Biełsatu Michała Janczuka przyznał, że to jego wpis w bazie elektronicznej, ale zaprzeczył, że to on zakazał Janczukowi opuszczania kraju. „Skoro nie ja tam pana wpisałem, to w jaki sposób mogę pana stamtąd wypisać? Proszę skarżyć się do prokuratury. To musi być jakiś błąd komputerowy w bazie. Jedyna rzecz, którą mogę panu pomóc to wypisanie zaświadczenia, że to nie ja pana tam wpisałem” – powiedział.

TV Biełsat

Zobacz też
Komentarze