Alena Kawalenka: mąż nadal chce walczyć o uwolnienie


Alena Kawalenka opowiedziała Biełsatowi o stanie zdrowia męża. Żona głodującego od wielu tygodni opozycjonisty Siarheja Kawalenki dziś spotkała się z naczelnikiem centralnego szpitala więziennego w Mińsku, do którego przewieziono opozycjonistę witebskiego więzienia.

Mimo zapowiedzi naczelnik nie potwierdził, że Kawalenka został zbadany przez lekarza specjalistę ds. reanimacji. Opozycjonista, według słów więziennego lekarza, ma zostać już wkrótce zbadany przez konsylium lekarzy, w skład którego oprócz specjalisty ds. reanimacji mają wejść gastrolog i psychiatra.

Obecnie Kawalenka otrzymuje kroplówkę złożoną z glukozy, białka i lekarstwa na wątrobę, co ma na celu podtrzymanie pracy organów wewnętrznych a szczególnie bolącej wątroby. Według relacji żony podawanie kroplówki wywołuje u niego bóle nerek.

„Siargiej wygląda strasznie. Czekałam na niego bardzo długo, bo bardzo powoli chodzi. Dopytywał się, czy miały miejsce akcje wsparcia i do tego wzywał. Przyszłam z córką i był bardzo szczęśliwy, gdy ją zobaczył. Nakrzyczał na milicjantów za to, że rozłączyli go z rodziną. Rozmawialiśmy również o dwójce rozstrzelanych za zorganizowanie zamachu. Siarhej uważa ich za niewinnych. Powiedział również, że ich śmierć jednak nie zdołała go przestraszyć i zniechęcić do walki. Mąż uważa, że odwaga to cecha charakteru, która zawsze była ceniona.” – powiedziała kobieta w rozmowie z Biełsatem.

Kawalenka jest bardzo pilnowany – całodobowo dyżuruje przed drzwiami do jego celi dwóch funkcjonariuszy więziennych. „Siarhej uważa, że człowiek, który przebywa z nim w celi współpracuje z milicją. Miał bowiem usłyszeć przypadkiem, jak jeden z funkcjonariuszy powiedział do niego – „Jeśli coś się stanie Kawalence, to powiedz, że razem jedliście”.

„Władze nie są widać przeciw jego śmierci. Na tyle listów, jakie w sprawie Siarheja wysyłam ja i jego matka, otrzymywaliśmy zdawkowe odpowiedzi, że wszystko jest w porządku. Chcę żeby Siarhej nie umarł, nie został inwalidą i przede wszystkim żeby wrócił cały i zdrowy do rodziny” – odpowiedziała kobieta zapytana dlaczego władze nie chcą przewieźć jej męża do cywilnego szpitala.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze