Prokuratura „demaskuje” niezależnego dziennikarza


Niezależny dziennikarz Zmicier Krauczuk otrzymał oficjalne ostrzeżenie od mińskiej prokuratury. W jego sprawie przeprowadzono prawdziwe śledztwo, by udowodnić, że dziennikarz przygotowywał materiały dla Biełsatu.

Krauczuk został wezwany telefonicznie do prokuratury. Starszy prokurator Michaił Chortau, wręczając mu ostrzeżenie, którego oficjalnym powodem miała być jego współpraca z zagranicznymi mediami bez wymaganej akredytacji. Prokuratura ma dysponować dowodami, że 24 stycznia br. dziennikarz miał znajdować się w pobliżu budynku Mińskiego Sądu Miejskiego, gdzie nagrywał materiały wideo i przeprowadzał wywiad na temat procesu obrońcy praw człowieka Alesia Bialiackiego. Materiał potem miał ukazać się w TV Biełsat. Dokument został podpisany przez zastępcę głównego prokuratora Mińska K. Kieżuna.

Krauczuk podkreślił, że najprawdopodobniej w takich sytuacjach milicja wysyła tajniaków, by przy pomocy kamer nagrywali uczestników wydarzeń, ale również dokumentować pracę niezależnych dziennikarzy.

Telefoniczne wezwanie do prokuratury otrzymała inna dziennikarka niezależna współpracująca z Biełsatem Wolha Czajczyc, która jednak zażądała by wezwanie wysłano jej na piśmie.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze