Jak Białoruś pomogła przetrwać Europie(aktl.)


Wiceszef białoruskiego MSZ Aleksander Hurjanau uważa, że europejskie przedsiębiorstwa podczas kryzysu lat 2009-10 „faktycznie przeżyły dzięki kontaktom z Białorusią”. I dlatego wzywa by UE przed podjęciem decyzji o wprowadzeniu sankcji gospodarczych, wzięła pod uwagę interesy biznesu.

Wiceminister podczas konferencji prasowej w Mińsku uznał, że sankcje gospodarcze są instrumentem nieproduktywnym i nieakceptowalnym. Jego zdaniem w sytuacji, w której Europa sama wiele ucierpiała w wyniku pojawienia się problemów ekonomicznych, wprowadzenie sankcji przyniesie straty europejskiemu biznesowi.

Wiceminister podkreślił również, że wycofanie się ze współpracy z Białorusią banków: BNP, Deutsche Bank i The Royal Bank of Scotland pokazało, że popierają one stanowisko swoich najważniejszych klientów w USA. Zdaniem Hurjanowa to one poniosły największe straty rezygnując z potoków finansowych płynących z Białorusi. Wymienione banki brały udział w sprzedaży białoruskich euroobligacji.

USA w 2007 r. Wprowadziło sankcje gospodarcze, jednak dotyczą one firmy Biełnieftchim i jej spółek córek. UE w 2011 r. wprowadziło embargo na współpracę z trzema firmami należącymi do bliskiego Łukaszence biznesmena Uładzimira Piefciewa

Hurjanau przypomniał, że Białoruś i UE łączą silne stosunki gospodarcze. W ubiegłym roku obrót towarowy wyniósł 25 mld dol. – przy czym to Białoruś zanotowała dodatnie saldo handlowe, które wyniosło 7,5 mld dol. Od 2010 r. udział białoruskiego eksportu do UE w wzrósł z 30 do 39 proc.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze