Skazany na śmierć spotkał się z rodziną


Skazany na śmierć za zorganizowanie zamachu w mińskim metrze Uładzisłau Kawaliou spotkał się z matką i siostrą. Spotkanie przez cały czas nadzorowali funkcjonariusze KGB.

„Pozwolono nam rozmawiać jedynie a tematy codzienne, ale nie o warunkach pobytu w więzieniu. Za naszymi plecami siedział wicedyrektor więzienia ,a Uładzisława również kontrolował obserwator.” – powiedziała Biełsatowi matka skazanego Liubou Kawaliowa.

Według kobiety, skazani na śmierć mają prawo do jednego spotkania w miesiącu. Jednak w lutym dyrekcja więzienia KGB nie zezwoliła jej na widzenie. „Być może nie podobało im się, że napisałam w podaniu, że Uładzisłau został skazany na podstawie sfabrykowanych dowodów” – powiedziała.

Tym razem spotkanie trwało trzy godziny „Dzięki Bogu, że choć wtedy zdjęto jemu kajdanki. Syn nie wygląda dobrze – widać, że brakuje mu dostępu do świeżego powietrza – skazani na podstawie takiego artykułu nie mają prawa do spacerów” – dodała. Kawaliowa twierdzi, że jej syn jest na noc przykuwany do łóżka, tak by nie mógł popełnić samobójstwa.

Uładzisłau Kawaliou poprosił o spotkanie z adwokatem w celu zaskarżenia wyroku i zdaniem jego matki, administracja więzienia nie będzie robić z tym problemów. Te pojawiły się jednak, gdy usiłowała zdobyć od syna pełnomocnictwa do zajmowania się jego sprawą. Kobieta podkreśla, że przez trzy miesiące szefostwo więzienia ignorowało jej prośby i skargi, by na końcu powiedzieć, że do sporządzenia pełnomocnictwa potrzebny jest notariusz. Kawaliowa twierdzi, że przedtem starczył podpis szefa więzienia a notariusz i tak nie zostanie dopuszczony do skazanego. Jej zdaniem, są to działania umyślne.

Uładzisłau Kawaliou oraz Dźmitry Kanawalau zostali skazani na śmierć za udział w zamachu bombowym w mińskim metrze w kwietniu ubiegłego roku. W wybuchu bomby, która według śledztwa została podłożona na stacji przez Dźmitryja Kanawalawa zginęło 15 osób. W sądzie Kanawałau nie powiedział ani słowa. Uładzisłau Kawaliou oskarżony o współudział w zamachu od początku procesu utrzymywał, że jest niewinny. Tylko on wysłał list do Aleksandra Łukaszenki z prośbą o ułaskawienie.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze