Andriej Suzdalcew: Łukaszenka wymusza pomoc od Putina


Zdaniem rosyjskiego politologa zajmującego się stosunkami rosyjsko-białoruskimi, główny problem dla Białorusi to stosunki z Moskwą, nie z Brukselą. Rosja bowiem dostarcza Łukaszence zasoby i pieniądze dzięki którym może on przetrwać. Zdaniem eksperta, białoruskiego prezydenta bardzo niepokoją wyniki wyborów prezydenckich w Rosji. „Ich zwycięzcą zostanie Putin – z którym współpraca będzie niełatwa. Wydane przed tygodniem wspólne oświadczenie prezydentów Miedwiediewa i Łukaszenki o niedopuszczalności sankcji, nie zadowoliło Łukaszenki.” – podkreśla.

Według Suzdalcewa, Łukaszenka chce zmusić Putina by ten wystąpił w jego obronie – „Chce być ofiarą wojny, którą prowokuje. Pragnie pokazać, że sam znajduje się na froncie obrony Jedynej Przestrzeni Ekonomicznej i Unii Euroazjatyckiej.” – podkreśla. „A tak naprawdę sprawa jest bardzo prosta – wystarczy, że Łukaszenka wypuści więźniów politycznych a unijnych sankcji nie będzie.” -podkreśla politolog.

Rosyjski specjalista uważa, że Łukaszenka występując w roli ofiary Zachodu ma nadzieję, że ze strony Rosji nie pojawi się kwestia ograniczenia subsydiów czy żądanie wypełnienia umów dot. Jedynej Przestrzeni Ekonomicznej .

Dla Suzdalcewa bezpośrednim bodźcem dla Łukaszenki był poniedziałkowy artykuł programowy Putina w gazecie Moskwskie Nowosti. „Nie było w nim ani słowa o Jedynej Przestrzeni Ekonomicznej i Unii Euroazjatyckiej. Łukaszenka od tej chwili zrozumiał, że sytuacja jest niełatwa i rozpoczął antyzachodnią histerię, rozdmuchując sprawę sankcji. I dlatego krzyczy „brońcie mnie, jestem ofiarą”.

Zdaniem eksperta, Putin nie zamierza na dzień dzisiejszy okazywać Łukaszence wyraźnego wsparcia i chce zostawić sobie swobodę manewru.

Andriej Suzdalcew jest rosyjskim politologiem zajmującym się stosunkami rosyjko-białoruskimi. W 2008 r. został wydalony z Białorusi w 2006 r. jako persona non-grata.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze