Zmicier Bandarenka zostaje w więzieniu


Dzisiaj w mohylewskiej kolonii z więźniem politycznym spotkali się żona i adwokat. Na miejscu dowiedzieli się, że administracja koloni nie będzie wnioskować do prezydenta o darowanie kary – informuje portal Charter97.org. W tej sprawie wczoraj spotkała się komisja, która uznała, że Bandarenka nie rokuje poprawy.

Bandarenka niedawno napisał do Aleksandra Łukaszenki list z prośbą o ułaskawienie. Podczas konferencji prasowej 23 grudnia ub.r. białoruski prezydent podkreślił, że wypuści z więzień swoich oponentów politycznych, tylko jeżeli o to poproszą. Pod koniec listopada list w tej sprawie wysłał do administracji prezydenta drugi z więźniów politycznych – Andrej Sannikau, jednak do dziś pozostał on bez podpowiedzi. Nie ma informacji czy o darowanie kary poprosił trzeci z więźniów politycznych Mikoła Statkiewicz.

Zmicier Bandarenka ma poważne kłopoty ze zdrowiem. Już po aresztowaniu przeszedł operacje kręgosłupa – porusza się o kulach.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze