Białoruska telewizja państwowa atakuje niezależne stowarzyszenie dziennikarzy


W programie 1 białoruskiej telewizji państwowej pokazano w niedzielę wieczorem program, oskarżający władze niezależnego od władz Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (BAŻ) o ukrywanie dochodów. W programie „W centrie wnimania” (W centrum uwagi) pojawiły się zarzuty, że organizacja otrzymywała granty od ambasady Wielkiej Brytanii, nie informując o tym władz podatkowych. Jest to poważny zarzut, bo na podobnej podstawie do więzienia trafił na 4,5 lata obrońca praw człowieka Aleś Bialiacki.

W programie zaprezentowano pokwitowania oraz anonimowe pismo byłego członka BAŻ oskarżającego organizację o niewłaściwe wydawanie środków. W programie wyemitowano również nagrania z ukrytej kamery.

Zdaniem szefowej organizacji Żanny Litwiny, niewidomego pochodzenia dokumenty i anonimowe wypowiedzi rzekomego członka BAŻu, świadczą o tym, że program był robiony na zamówienie. „I nie było to zamówienie nawet ze strony szefa białoruskiej telewizji państwowej. Sytuację należy postrzegać w szerszej perspektywie warunków w jakich pracują niezależni dziennikarze. W ubiegłym roku została wszczęta sprawa kryminalna przeciwko Andrzejowi Poczobutowi, grożono zamknięciem gazetom „Nasza Niwa” i „Narodna Wola”. W czasie prowadzenia akcji milczącego protestu zatrzymano rekordową liczbę ponad 100 dziennikarzy.” – Litwina podkreśla, że atak na BAŻ wpisuje się w politykę ograniczenia obywatelom dostępu do informacji.

Żanna Litwina podkreśliła, że w organizacji omawiana jest obecnie metoda zareagowania na dyskredytujący materiał. Jej zdaniem są podstawy, by reputacji stowarzyszenia bronić w instancjach sądowych. W jej opinii zarzuty przedstawiane w programie były oparte na fałszywkach.

Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy jest jedną z największych działających legalnie organizacji pozarządowych działających na Białorusi. Skupia ponad 1000 członków, w 2004 r. organizacja otrzymała od Parlamentu Europejskiego nagrodę im. A. Sacharowa.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze