Białoruska opozycja nie umie się porozumieć


Na dziś liderzy koalicji „sześciu” zaplanowali podpisanie deklaracji określającej wspólne formy uczestnictwa białoruskiej opozycji w wyborach parlamentarnych, które odbędą się na jesieni 2012 r. Z planów nic nie wyszło – dokument został skrytykowany przez lidera Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji(BChD) Witala Rymaszeuskiego. Jego zdaniem dokument miał być przygotowany w sekrecie przez przedstawicieli Ruchu „Za Swobodę” Aleksandra Milinkiewicza, bez konsultacji ze wszystkimi uczestnikami koalicji.

Przeciwko temu zaprotestował wiceprzewodniczący Ruchu „Za Swobodę” Juraś Hubarewicz, który podkreślił, że tekst dokumentu był omawiany na poprzednich spotkaniach koalicji i tylko przedstawiciele BChD nie chcą go podpisać. Podczas gorącej dyskusji padły również zarzuty o agenturalność.

Lider Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka poinformował, że opozycja zorganizuje kolejną rundę rozmów, podczas której postara się uzgodnić tekst dokumentu.

W skład koalicji „szóstki” wchodzą Zjednoczona Partia Obywatelska (AGP), Białoruski Front Narodowy (BNF), lewicowy „Sprawiedliwy świat” , Białoruska Chrześcijańska Demokracja, Ruch „Za Swobodę” i kampania społeczna „Mów Prawdę”.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze