Mikoła Statkiewicz odcięty od świata


Żona eks-kandydata tłumaczy dlaczego więzień znów trafił do pojedynczej celi. Na początku stycznia polityk odsiadujący karę sześciu lat wiezienia został przeniesiony z kolonii karnej do więzienia w Mohylewie, gdzie warunki odsiadki są cięższe – więźniowie przebywają w ciągłym zamknięciu i nie pracują. W Mohylewie, polityk trafił od razu do karceru za rzekome przewinienia, jakich dokonał jeszcze na terenie kolonii karnej. Po wypuszczeniu z karceru powinien trafić do zwykłej celi jednak został osadzony w pojedynczej celi izolatora śledczego.

„Myślę, że go wsadzili do karceru żeby uniemożliwić jakąkolwiek komunikację z ludźmi. Władze więzienia robią wszystko, by powstała blokada informacyjna” – uważa Maryna Adamowicz – „Nacisk tylko się wzmocnił po tym, gdy Mikoła odmówił podpisania prośby o ułaskawienie, i również, gdy na świat wydostały się informacje o warunkach w więzieniu . To ich rozzłościło najbardziej” – dodała.

Adamowicz już od czterech miesięcy nie otrzymała żadnego listu od męża. Sam Statkiewicz dostał w tym czasie tylko jeden list od żony, choć ta miała pisać do niego siedmiokrotnie. Jej zdaniem to kolejny dowód, że władze wiezienia chcą Statkiewicza odizolować od informacji z zewnątrz.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze