Zmicierowi Bandarence zaostrzono warunki odsiadki


Więźniowi politycznemu, który przeszedł operację kręgosłupa, zabroniono używać kuli. „Nie pozwalają mu noszenia miękkich wygodnych butów, jakie mu przekazałam” – mówi żona więźnia. „Teraz on musi się schylać żeby nałożyć ciężkie więzienne buty. Nie może w dzień leżeć – musi wychodzić na plac na apel, chodzić w kolumnie marszowej. Wyznaczono mu lekki typ pracy” – dodała. Bandarenka, który przebywa w kolonii karnej nr. 15 w Mohylewie, opowiedział żonie o zmianie warunków odsiadki przez telefon.

Wolha Bondarenka nie wyobraża sobie jak, jej mąż będzie w stanie chodzić w kolumnie marszowej, skoro nawet schodząc po schodach musi zachowywać ostrożność. „Jak on wytrzyma na mrozie, skoro dla kręgosłupa i stawów mróz jest zabójczy. Jakie prace będzie mógł wykonywać, skoro nie może podnosić ciężarów, ani pracować na siedząco. Nawet w czasie naszego spotkania parę razy musiał wstawać – bo tak ciężko mu usiedzieć.” Kobieta zastanawia się dlaczego jej mężowi zmieniono warunki uwięzienia.

Według Wolhi Bandarenki, jej mąż nie napisał do Łukaszenki prośby o ułaskawienie, jednak zapytał jakby ona odniosła się do takiego kroku.

Zmicier Bandarenka został skazany na 2 lata kolonii, za rzekomy udział w zamieszkach w czasie demonstracji opozycji 19 grudnia 2010 r. Od razu po aresztowaniu w grudniu 2010 r. zaostrzyła się jego choroba kręgosłupa, w wyniku czego przeszedł operację zanim został przeniesiony do kolonii karnej.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze