Irina Chalip: Sannikau pod naciskiem poprosił Łukaszenkę o ułaskawienie


Opozycyjny polityk pod wpływem tortur miał napisać do Aleksandra Łukaszenki list z prośbą o darowanie kary – poinformowała podczas konferencji prasowej jego żona Irina Chalip, która odwiedziła uwięzionego w kolonii karnej „Bićwa 3” w Witebsku.

Według Chalip, w czasie widzenia mąż usiłował przekazać jej informację, że „działy się z nim „straszne rzeczy””. Kobieta kontaktowała się z mężem przez szybę, towarzyszyli jej strażnicy więzienni. „Udało mi się napisać na kartce „grozili rodzinie?” w odpowiedzi Andriej kiwnął głową” – powiedziała cytowana przez agencję Biełapan. Chalip uważa, że Sannikowi grożono, ze zabija ją i ich dziecko, jeśli nie podpisze listu do Łukaszenki.

Chalip poinformowała, że tortury i groźby w celu „wyduszenia z niego prośby o ułaskawienie” zaczęły się we wrześniu. W ich rezultacie 20 listopada ub.r., opozycjonista napisał do Łukaszenki list z prośbą o darowanie kary.

Irina Chalip przypomniała, że w czasie konferencji prasowej 23 grudnia ubr., Łukaszenka poinformował, że Sannikau nie zwracał się do niego z prośbą o ułaskawienie. Zdaniem żony Sannikowa oznacza to, że albo Łukaszenka nie kontroluje sytuacji i ten dokument do niego nie dotarł, albo jego słowa miały na celu odwrócenie uwagi dziennikarzy, bo Łukaszenka powinien wiedzieć o tym dokumencie.

Andrej Sannikau – były kandydat na prezydenta Białorusi, został skazany na 5 lat kolonii karnej za organizowanie „masowych niepokojów społecznych” podczas opozycyjnej demonstracji 19 grudnia 2010 r. Polityk przez ostanie trzy miesiące był trzymany w pełniej izolacji, nie dopuszczano do niego rodziny i adwokatów.

23 grudnia prezydent Łukaszenka podczas konferencji prasowej powiedział „Absolutnie konkretnie wam odpowiadam, ułaskawię człowieka, który zwróci się do mnie z prośbą o ułaskawienie. Nie zwróci się – będzie siedział w więzieniu. Mogę ułaskawić, ale nie muszę. Choć mają tu miejsce pewne określone czynniki, które mnie do tego przekonują i od tego odwodzą. To moje konstytucyjne prawo.”

Prezydent Łukaszenka ułaskawił kilkanaście osób skazanych na podstawie tego samego artykułu co Sannikau, jednak część z nich np. Mikita Lichawid zaprzeczyła, że napisali list do prezydenta z prośbą o darowanie kary.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze