Białoruskiego opozycjonistę dokarmiają siłą w więzieniu?


Siarhej Kawalenka, który od 30 dni głoduje w witebskim więzieniu – zaczął otrzymywać pokarm przez sondę do żołądka. Poinformowała o tym radio Svaboda żona więźnia Elena Kawalenka.

Mężczyzna ponad dwa lata temu wywiesił na kilkunastometrowej świątecznej choince w centrum Witebska nieuznawaną biało-czerwono-białą flagę. Otrzymał za to karę ograniczenia przemieszczania się. Mężczyzna musiał regularnie stawiać się na posterunku milicji i wracać do domu na wyznaczoną godzinę. Zdaniem milicji, mężczyzna trzykrotnie złamał warunki kary, spóźniając się do domu na wyznaczoną godzinę. Opozycjonista został aresztowany, przeciwko niemu wszczęto sprawę karną – grożą mu trzy lata więzienia.

Żona Kawalenki dowiedziała się o wdrożeniu procedury dokarmiania męża od przedstawicieli oddziału medycznego witebskiego aresztu. Kawalenka ma otrzymywać przez sondę do żołądka mięsny bulion. Na uwagę kobiety, że osoby, które nie jadły przez wiele dni, powinny otrzymywać lekki rozwodniony posiłek, poinformowano ją, że wszystko odbywa się według zasad zawartych w podręczniku do chirurgii.

Przedstawiciele oddziału medycznego nie chcieli poinformować czy Kawalenka zgodził się na karmienie, czy w tym celu został unieruchomiony i pokarm podawany jest wbrew jego woli.

Prokuratura odmówiła Elenie Kawalence po raz trzeci widzenia z mężem.

Biełsat
www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze