Leanid Złotnikau: biurokraci blokują prywatyzację


W 2011 r. Białoruś planowała znaleźć nowych właścicieli dla 150 przedsiębiorstw państwowych. Ambitnych planów nie udało się zrealizować – zdaniem ekonomistów wynika to z niechętnej postawy urzędników, którzy sami chcieliby wykupić najefektywniejsze firmy.

„W drugiej połowie ubiegłego roku odbywały się konkursy na sprzedaż firm państwowych, gdy wystawiano dochodowe przedsiębiorstwo – biurokracja i nie tylko na poziomie centralnym ale nawet lokalna zawsze blokowała taką prywatyzację” – uważa ekonomista Leanid Złotnikau.

Zdaniem Złotnikowa na aukcje wystawiane są głównie przedsiębiorstwa przynoszące straty, które inwestorów nie interesują. Problemy zaczynają się gdy sprzedawane są przedsiębiorstwa przynoszące dochód. Wtedy decyzje podejmowane są w nieprzejrzysty sposób – albo przez władze obwodów albo nawet przez prezydenta. Ekonomista podkreśla, że z liczby 150 udało się sprzedać jedynie 30 niewielkich przedsiębiorstw, „Średnio każde z nich kosztowało ok. 2-3 mln dol. Największa sprywatyzowana firma to Bobrujska Fabryka Maszyn sprzedana za 18 mln dol.” – dodaje.

Ekonomista podaje przykład Lidzkiej Fabryki Koncentratów Spożywczych. W procedurę prywatyzacyjną miał, zdaniem eksperta, wmieszać się gubernator obwodu grodzieńskiego ale konkurs nie odbył się. Jego zdaniem lokalna biurokracja chce wstrzymać prywatyzację takich przedsiębiorstw by potem je wykupić.

Zdaniem ekonomisty najefektywniejszy sposób prywatyzacji to kontrolowane bankructwo przedsiębiorstwa – gdy oddłużona firma trafia do nowego inwestora zachowując swój potencjał.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze