Swoje życie za życie innych


Białorusinka Swiatłana Czornaja, która 30 listopada rozpoczęła bezterminowy protest głodowy przeciwko karze śmierci dla domniemanych wykonawców wybuchu w mińskim metrze 11 kwietnia br., od wtorku przestała przyjmować również płyny – poinformowała agencja informacyjna Biełapan. Do tej pory protestująca nie otrzymała odpowiedzi z administracji prezydenta Bialorusi w sprawie ułaskawienia skazanych na śmierć za udział w zamachu Dzmitryja Kanawałaua oraz Uładzisława Kawalioua.

„Poinformowano mnie jedynie, że nie na każdy list obywateli prezydent reaguje osobiście, dodając, że mój apel skierowano do komisji do spraw ułaskawień, która jeszcze nie udzieliła odpowiedzi” – powiedziała Swiatłana Czornaja. Dodała, że według jej informacji, do komisji w sprawie wybuchu w mińskim metrze skierowano już ponad 50 apeli o ułaskawienie domniemanych sprawców tego zamachu.

Niedawny proces w sprawie wybuchu z 11 kwietnia br. na stacji przesiadkowej Kastrycznickaja mińskiego metra wywołał bardzo szeroki rezonans społeczny na Białorusi. W mniemaniu znacznej części opinii publicznej, proces toczył się pod dyktando najwyższych władz kraju, zaś prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko na kilka dni przed ogłoszeniem wyroku sądowego wręczył odznaczenia państwowe milicjantom biorącym udział w śledztwie. Według białoruskich obrońców praw człowieka to fakt bez precedensu, który mógł mieć znaczny wpływ na werdykt sądu.

Swiatłana Czornaja jest zdeterminowana by kontynuować swój protest do skutku, ponieważ nie wierzy, że w tym procesie skazano sprawców, a nie przypadkowe osoby. Przez cztery tygodnie głodówki straciła ona 12 kilogramów wagi – i waży obecnie 56 kilogramów. Lekarze uważają, że suchy protest głodowy po czterech tygodniach bez jedzenia czegokolwiek może doprowadzić do trwałego uszczerbku na zdrowiu, jednak protestująca uważa, że jest to jedyna droga do powstrzymania wykonania wyroku śmierci na młodych ludziach skazanych za wybuch w metrze.

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze