Siarhejowi Kawalence grożą trzy lata więzienia


Mężczyzna, który dwa lata temu powiesił na największej w Witebsku choince opozycyjną biało-czerwono-białą flagą, może trafić do więzienia na trzy lata. Jak powiadomiła jego żona Alena – aktywista Partii Konserwatywno-Chrzescijańskiej został znowu aresztowany.

Kawalenka w maju 2010 r. został skazany na trzy lata w zawieszeniu. Powieszenie nieuznawanej przez władze białoruskiej flagi narodowej na kilkudziesięciometrowej choince w centrum Witebska zostało zakwalifikowane jako „naumyślne naruszenie porządku społecznego”.

Kawalenka zgodnie z wyrokiem musiał regularnie meldować się na policji i stawiać się w domu o określonej godzinie. W ciągu półtora roku pracownicy Departamentu d.s Wykonywania Wyroków wyliczyli, że Kawalenka czterokrotnie złamał warunki zawieszenia, spóźniając się do domu. Według Aleny Kawalenka, w co najmniej w dwóch przypadkach jej mąż został zatrzymany przedtem przez milicję, przez co nie mógł wrócić na czas. Zatrzymania te były związane z jego działalnością społeczną.

Opozycjonista został zatrzymany w domu przez milicję 19 grudnia br. po czym przewieziono go do miejscowego aresztu tymczasowego.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze