Treść wyroku w procesie zamachowców w mińskim metrze utajniono?


Osoby, które ucierpiały w ataku na mińskie metro nadal nie mogą otrzymać kopii wyroku sądowego skazującego dwóch mieszkańców Witebska na karę śmierci.

Irina Krutaja, która chciała wnieść skargę nadzorczą (odpowiednik polskiej skargi kasacyjnej) na wyrok skazujący Uładzisława Kowaliowa i Zmiciera Kanawałowa, nie zdołała uzyskać kopii ponad 114 stronicowego wyroku. Kobieta zwróciła się do Sądu Najwyższego jeszcze 12 grudnia br., jednak dotąd nie uzyskała żadnej odpowiedzi.

„To naruszenie prawa” – komentuje sprawę w rozmowie z Biełsatem szef komisji prawnej Białoruskiego Komitetu Helsińskiego Harry Pahaniajła. Obrońca praw człowieka uważa, że proces nie był utajniony dlatego osoby, które przeżyły wybuch w mińskim metrze mają prawo uzyskać pełną wersję wyroku. Według Pahaniajły, żeby przyspieszyć wydanie dokumentów zainteresowani powinni zwrócić się z pismem skierowanym wprost do przewodniczącego Sądu Najwyższego.

Jutro mija dzień składania prośby o ułaskawienie do białoruskiego prezydenta. 14 grudnia br. zastępca prokuratora generalnego Alekiej Stuk poinformował, że dotychczas wpłynęło tylko prośba od Uładzimira Kowaliowa, oraz od jego matki. Lubou Kowaliowa poprosiła również o osobiste spotkanie z prezydentem, na razie nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

Biełsat

www.blsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze