Aleś Bialiacki: „Nie lękajcie się”


Do Centrum Praw Człowieka „Wiasna” dotarł list Alesia Bialiackiego – skazanego na 4,5 roku więzienia obrońcy praw człowieka. W liście z 30 listopada, Bialiacki informuje, że po zakończeniu procesu wrócił do swoich zwyczajnych więziennych zajęć, czyli nauki języka angielskiego, czytania książek i odpowiadania na listy, które przychodzą do niego w dużych ilościach. Określa swój nastrój jako „spokojny” i tego samego życzy swoim kolegom na wolności.

Aleś Bielicki jest pewny, że skierowana przeciwko niemu nagonka w państwowych mediach nie odniosła skutku. Bialiacki dziękuje również za wsparcie jakie otrzymał od znanych i nieznanych ludzi. „Mam poczucie, że ten sąd był potrzebny, żeby przetestować naszą 15 letnią działaność. Na 10 grudnia (rocznica wyborów na Białorusi –red.) pragnę wszystkim powiedzieć „Nie lękajcie się” – to samo co w latach 80 powiedział papież Jan Paweł II, gdy przyjechał do komunistycznej Polski. Wiele więcej wtedy nie powiedział, jednak to wystarczyło.” – dodał.

Więzień podziękował i pozdrowił swoich zwolenników „Mam takie poczucie, szczególnie po tym gdy w sali sądowej zobaczyłem wielu z was – jakbym cały czas był z wami”

Aleś Bialiacki jest wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka , dyrektorem zdelegalizowaneogo przez władze centrum „Wiasna”. Został skazany na 4,5 roku kolonii o zaostrzonym reżimie i konfiskatę majątku za niepłacenie podatków. Sad oparł się na wyciągach z zagranicznych kont bankowych, które przekazały władze polski i Litwy w ramach procedury pomocy prawnej. Działająca nielegalnie „Wiasna” zajmuje się pomocą prawną i materialną prześladowanym przez białoruski reżim i ich rodzinom.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze