Timothy Garton Ash: UE powinna przedstawić europejską perspektywę dla Białorusi i Ukrainy


Znany brytyjski historyk komentuje w wywiadzie dla Biełsatu 20 rocznicę upadku ZSRR, opowiada również o europejskiej perspektywie dla krajów Europy Wschodniej.

Co wydarzyło się 20 lat temu?

– Koniec ZSRR był czymś bezprecedensowym w historii współczesnej. Imperium posiadające broń atomową rozpadło się na kawałki niemal bez przemocy. A prawie nikt tego nie przewidział. Ten proces miał dwa następstwa – pojawił się nowy typ bezkrwawej rewolucji. Zaprzeczał on modelowi znanemu z Rewolucji Francuskiej 1789 r. Po drugie, koniec ZSRR oznaczał pojawienie się nowego typu imperium, który reprezentuje Unia Europejska, konkurująca z resztkami imperium rosyjskiego. Obywatele Białorusi niestety znaleźli się na linii frontu pomiędzy nimi.

Związek Radziecki wydawał się opierać na bardzo silnej hierarchicznej dyktaturze. Dlaczego więc upadł w ciągu kilku dni.

– ZSRR przypominał trochę drewniany dom podjadany przed długi czas przez termity. Proces rozpadu rozpoczął się na peryferiach imperium – na północy był to ruch Solidarność, na południu – w Czechosłowacji Karta 77. Inne źródło gnicia systemu pojawiło się na szczytach władzy, wraz przyjściem Michaiła Gorbaczowa. Kombinacja tych czynników doprowadziła do tego niemal cudownego wydarzania, jakim było pełne zniknięcie ZSRR.

Czego udało się dokonać liderom nowych niezależnych państw w ciągu tych 20 lat. Czy jakieś szanse zmarnowano?

– Na przestrzeni proradzieckiej wydarzyły się różne historie. Mamy Estonię, gdzie rządzi jeden z najnowocześniejszych rządów w Europie, choć to państwo nie istniało jeszcze 25 lat temu. Z drugiej strony jest Białoruś – ostatni autorytarny reżim Europy. I ten kraj niestety nie włącza się w żadne procesy europejskie. Szczególnie ciekawe jest to, że bez względu na bliskość UE, możliwość poznania różnorodnych modeli sukcesu, wolności i dobrobytu, Białoruś pozostaje taka sama. Prezydent Łukaszenka musiał dość racjonalnie przeanalizować to co stało się w innych miejscach i starał się uniknąć błędów, jakie jego zdaniem, popełnili inni liderzy. Białoruś to szczególny przypadek, któremu Europa powinna okazać więcej uwagi niż teraz.

Jednak Rosja nadal dominuje na Białorusi używając jako narzędzi swojego gazu i ropy.

– Tu trzeba przywołać ostatnie plany utworzenia Unii Euroazjatyckiej. Wielu z nas przeczytało artykuł Władimira Putina, który twierdzi, że nowy związek nie powinie być problemem dla nikogo. Tu zacytowałbym słowa amerykańskiego sekretarza stanu z lat 60, który powiedział, że „Wielka Brytania straciła imperium, ale nie znalazła sobie nowej roli”. To samo powiedziałabym o Rosji . Rosja sama nie wie czy chce być normalnym państwem narodowym, czy przy pomocy Unii Euroazjatyckiej odzyskać quasi-imperialną władzę.

Samookreślenie to długi proces – Rosjanie muszą sami stwierdzić jaki model władzy i państwa im odpowiada . Nie możemy ich zmusić do podjęcia tej decyzji czy pospieszać, . Według mnie my wszyscy: Brytyjczycy, Polacy, Ukraińcy, Białorusini musimy przemyśleć gdzie i z kim chcemy być.

Jak ocenia pan „Wschodnie Partnerstwo” i politykę UE wobec byłych republik radzieckich?

– Polska dysponuje realną władzą w Europie Środkowej i to ona chce popychać projekt Wschodniego Partnerstwa. Jednak dla tej inicjatywy istnieje perspektywa tylko jeżeli zagwarantuje ona w bliższej czy dalszej perspektywie członkostwo w UE dla krajów niej uczestniczących . I jeżeli UE nie jest w stanie tego jasno wyłożyć, wszelkie inicjatywy tego typu będą miały drugorzędne znaczenie. I dlatego chciałbym usłyszeć od UE, że widzi w swoich szeregach Ukrainę i Białoruś, a na razie tego brakuje. Unia Europejska znajduje się w kryzysie. Również „arabska wiosna” spowodowała , że cała uwaga skierowane jest w Europie nie na wschód ale na południe. I teraz to nie jest dobry czas dla wschodnich sąsiadów UE.

Timothy Garton Ash – brytyjski historyk – dyrektor Centrum Badań Europejskich na uniwersytecie w Oxfordzie. Autor wielu książek na temat historii Polski i Europy Środkowo Wschodniej.

Z Timothym Gartonem Ashem rozmawiał Aleś Silicz

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze