Skandynawscy pisarze nie wpuszczeni na Białoruś


Białoruscy pogranicznicy nie wpuścili na swoje terytorium czwórki skandynawskich pisarzy. Przedtem jednak pobrali od wszystkich 360 euro opłaty wizowej.

Delegacja czterech członków norweskiego i duńskiego PEN clubu zamierzała spotkać się w Mińsku ze swoimi białoruskimi kolegami, a także z dziennikarzami i wydawcami. W Norwegi nie ma Białoruskiego konsulatu, więc zgodnie z prawem powinni otrzymać wizę po przylocie do Mińska.

Jak informuje Euroradio, William Nygaard Trygve Alund, Carl Morten Iversen, Niels-Ivar Larsen – przedstawiciele duńskiego i norweskiego PEN-clubu przylecieli do Mińska w niedzielę o godzinie 1 w nocy. Funkcjonariusze służb granicznych zabrali ich paszporty i 360 euro opłaty za wizy. Po jakimś czasie jednak oddali im z powiatem dokumenty bez wiz, nie oddali również pieniędzy. Poinformowali, że decyzją konsula nie zostaną wpuszczeni na terytorium Białorusi i będą odesłani do domu kolejnym powrotnym rejsem.

Carl Morten Iversen podejrzewa, że był to efekt jego poprzedniej wizyty, po której szeroko w mediach komentował sytuację na Białorusi. Według jego relacji, pisarze z braku miejsca musieli spędzić noc na podłodze. Decyzje białoruskich władz skrytykował w liście do norweskiego PEN-clubu – białoruski opozycjonista i poeta Uładzimir Niaklajeu.

Biełsat

www.beslat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze