Student białoruski jako własność państwa


W poniedziałek weszły w życie, przyjęte w ubiegłym tygodniu przez białoruski rząd, przepisy ograniczające możliwość wyjazdów na staże zagraniczne dla swoich studentów. Odtąd po to by wyjechać na staż zagraniczny, trzeba będzie nie tylko wykazywać się wysoką średnią (nie mniej niż 8 w skali dziesięciostopniowej), ale również podpisać z państwem białoruskim odpowiednią umowę.

Ma ona na celu między innymi zapobiegać sytuacjom przedłużania pobytu studentów za granicą oraz przypadkom nie wracania do kraju. W umowie znajdzie się pozycja dotycząca „finansowego wkładu budżetu państwa” w organizację stażu, i w przypadku odmowy powrotu do kraju, student będzie musiał wspomnianą sumę zwrócić.

Dodatkowo, ogranicza się prawo uczelni do samodzielnego decydowania o skierowaniu na staż – w tym celu zostanie utworzona rządowa międzyresortowa komisja, która będzie rozstrzygać o kandydaturach potencjalnych stażystów.

Na Białorusi od prawie 12 lat obowiązuje prawo zobowiązujące absolwentów dziennej formy studiów do pracy we wskazanym przez państwo miejscu przez trzy lata za bardzo niewielkie wynagrodzenie – w zamian za korzystanie z bezpłatnej nauki na uczelni wyższej. Obecne obostrzenie procedury organizacji stażu zagranicznego białoruscy obrońcy praw człowieka oceniają jako jeszcze jeden krok do ograniczenia swobód obywatelskich młodych Białorusinów.

Michał Janczuk (TV Biełsat)

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze